Audi A4 2,0 TDI: marzenie dyrektora

Marcin Bołtryk
opublikowano: 04-12-2008, 00:00

Nowe audi A4 to wygodna, dobrze wyposażona limuzyna. Niestety, trzeba za nią sporo zapłacić.

Nowe audi A4 to wygodna, dobrze wyposażona limuzyna. Niestety, trzeba za nią sporo zapłacić.

To strategiczny model w ofercie firmy z Ingolstad. Wystarczy powiedzieć, że aż połowa z blisko 8,5 mln samochodów, jakie od 1972 r. opuściły fabrykę, to A4. Słowo limuzyna jest w pełni uzasadnione, bo ten model reprezentuje segment premium, a jego konkurentem na polskim rynku pozostaje głównie mercedes klasy C oraz BMW serii 3.

Dla szefa

Najnowsze audi A4 mierzy 4,8 m długości. Rozstaw osi należy do największych w tej klasie: wynosi 2,8 m — to o 17 cm więcej niż w modelu poprzedniej generacji. Przełożyło się to na przestrzeń użytkową — miejsca na nogi, i to również na tylnej kanapie, jest więcej niż dość. Do tej "nienaturalnej" długości przyczyniły się też zmiany w konstrukcji podwozia: silnik przesunięto do przodu, a tylne sprężyny zamontowano obok amortyzatorów, dzięki czemu udało się uzyskać bagażnik o objętości 480 l. Ale to nie dlatego ten samochód jest marzeniem dyrektorów, kierowników i szefów firm. Teraz nie ma wątpliwości, że nowe A4 pochodzi z tej samej stajni, co uwielbione przez prezesów modele A6 i A8. Szeroki, spłaszczony przód — z charakterystycznym, ale niższym trapezowym wlotem i wąskimi reflektorami —poprawiły wygląd i zmniejszyły opór powietrza. Auto jest w stanie "kupić" swoją aparycją.

Akustyka

Nowy model ma nieco bardziej wyostrzone linie karoserii. Przeprojektowano też tylne światła, a w zestawie opcjonalnie dostępnych reflektorów ksenonowych mogą się znaleźć światła dzienne, z których każde składa się z 14 diod LED. Ten właśnie element czyni auto wyjątkowym. Sunące asfaltem A4 z włączonymi "diodami" wygląda nietuzinkowo, niepokojąco i groźnie. I choć pod maską żaden mocarz i do tego diesel, niejeden zjedzie mu z drogi. Wielu dyrektorów docenia tę cechę A4. Podobnie jak eleganckie, nieco sportowe kształty i rozsądne koszty utrzymania.

Testowany model napędzała flagowa jednostka diesla niemieckiego koncernu — 2,0 TDI o mocy 143 KM. Teraz ten turbodiesel jest podstawowym silnikiem wysokoprężnym w A4 (wycofano motor 1,9). Jednostka jest już znana z poprzedniego modelu. Tyle że w nowym A4 klekoczące pompowtryskiwacze zastąpiono łagodniejszym wtryskiem common rail. Przy okazji moc silnika wzrosła o 3 KM. Ale nie o to szło konstruktorom. Nowy A4 jest cichy i przyjemny dla ucha.

Jeśli chodzi o wnętrze, w klasie premium nie mówi się o jakości materiałów czy dokładnym spasowaniu poszczególnych elementów, bo byłoby to śmieszne. Wystarczy powiedzieć, że nowe audi A4 przypomina poprzedni model.

Jak na auto z czterema pierś- cieniami na atrapie, A4 2,0 TDI z sześciostopniową manualną skrzynią biegów nie jest demonem dynamiki. Przyspieszenie do setki, choć zabiera mniej niż 9,5 sekundy, pewnie nie usatysfakcjonuje zagorzałych fanów Audi. Ale dla nich są mocniejsze silniki. Tu ważniejsze jest spalanie. Średnia przy normalnej jeździe (płynne przyspieszanie, do 120 km/h na trasie) to 6,5 l ON na 100 km. To, co prawda, litr więcej niż podaje producent, ale wynik i tak jest do przyjęcia.

Zawieszenie zawsze było mocną stroną Audi. Nie inaczej jest w nowym A4. Przednie, wielowahaczowe przejęte z coupé A5, trzyma karoserię niczym w stalowych objęciach, nie pozwalając na zbyt mocne przechyły na szybko pokonywanych zakrętach. Dopracowanie podwozia czuć przy gwałtownych zmianach kierunku jazdy — wóz jest stabilny.

Cena? Cóż, za ładne rzeczy trzeba ładnie płacić. Za audi nie inaczej. Minimum: 113 tys. zł.

Dane techniczne

Audi A4 2,0 TDI

Silnik: Diesla, turbodoładowany

Pojemność: 1,968 ccm

Moc: 143 KM

Maks. moment obrotowy: 320 Nm

Pojemność bagażnika (minimalna): 505 l

Średnie spalanie: 5,2 l na 100 km

Przyspieszenie: 9,4 s od 0 do 100 km/h

Prędkość maksymalna: 215 km/h

Cena: 113,4 tys. zł

Gwarancja: 2 lata

Przeglądy: co 20 tys. km

Dla Kowalskiego

Nowe A4 sprawia wrażenie samochodu wyższej klasy niż poprzednik, choć tak jak on, należy do segmentu D. Jest większe, co szczególnie odczuwają pasażerowie z tyłu, i ma lepsze maniery — dwulitrowy turbodiesel jest cichszy od starych diesli tego koncernu. Stylistyka nowego A4 jest bardziej zadziorna niż poprzednika. Drapieżnie wygląda przedni zderzak z obniżonym spoilerem, efektownie prezentuje się też masywny kufer zakończony ostrą krawędzią. To wszystko powoduje, że model może przyciągać młodszą klientelę. A czy może być autem rodzinnym? Oczywiście. Ale dla rodzin znacznie bardziej nadaje się odmiana kombi, którą w Audi zwykło się nazywać avant.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Audi A4 2,0 TDI: marzenie dyrektora