Auta nieźle jechały w marcu

PJ
opublikowano: 07-04-2009, 00:00

Znowu pomogli Niemcy. W najbliższym czasie trzy grosze może dołożyć sprzedaż samochodów z kratką. Ale fajerwerków nie będzie.

Znowu pomogli Niemcy. W najbliższym czasie trzy grosze może dołożyć sprzedaż samochodów z kratką. Ale fajerwerków nie będzie.

Wbrew coraz powszechniejszym utyskiwaniom branży motoryzacyjnej na spadającą sprzedaż i trudny rynek marzec okazał się całkiem niezły. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), polscy dilerzy sprzedali 31 098 nowych samochodów osobowych. To o 2,5 proc. (749 sztuk) więcej niż w marcu ubiegłego roku oraz o 3 proc. (904 sztuki) więcej w porównaniu z lutym tego roku. Warto podkreślić, że w dwóch poprzednich latach to marzec był miesiącem o najwyższej miesięcznej sprzedaży danego roku. Na razie także na plusie w porównaniu z ubiegłym rokiem są wyniki sprzedaży kwartalnej. Od stycznia do marca producenci i importerzy w Polsce sprzedali 87 939 aut, o 1,3 proc. więcej.

Niemieckie wsparcie

Przedstawiciele branży przyznają jednak, że marzec był kolejnym miesiącem, kiedy na wyniki sprzedaży polskich dilerów wpłynął eksport samochodów z Polski.

— Podobnie jak w lutym, pewna ich część trafiła za granicę, głównie do Niemiec, gdzie klienci złomujący stare pojazdy otrzymują 2500 EUR dopłaty do zakupu nowego auta. Trudno jednak dokładnie oszacować poziom tego eksportu. Sądzę, że mógł on wynieść dwa, maksymalnie trzy tysiące sztuk — mówi Jakub Faryś, prezes PZPM.

Wśród tych "eksporterów" jest m.in. lider rynku — Fiat. Włoski producent sprzedał w marcu 3347 samochodów, wyprzedzając Skodę (3271). Najwięcej do Niemiec wysłali dilerzy działający przy zachodniej granicy.

— W marcu sprzedaliśmy 45 samochodów. Z tego około 30 sztuk pojechało do Niemiec — mówi Jerzy Szuszko, kierownik sprze- daży salonu Auto-Gryf ze Szczecina.

Kratką w rynek

Jakub Faryś podkreśla, że w kwietniu nie można spodziewać się ani załamania rynku, ani żadnych fajerwerków.

— Nadal pewna liczba samochodów wyjedzie do Niemiec. Nie oznacza to jednak, że bez tego eksportu krajowy rynek by się załamał. Nadal jest u nas grupa klientów o ustabilizowanej sytuacji finansowej kupujących nowe auta. Jedyne, czego się obawiam, to politycznych zapowiedzi-rewelacji. Takich, które szybko rynku nie uzdrowią, ale mogą spowodować, że ludzie wstrzymają się z zakupami do "lepszych czasów" — zaznacza szef PZPM.

Pewnej szansy na wzrost sprzedaży upatruje on w rozwoju sprzedaży tzw. aut z kratką, dających — zda-niem motobranży — prawo do pełnego odpisu VAT. Ostatnio coraz więcej pro-ducentów ma takie auta w ofercie.

— Myślę, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy firmy, które dotąd miały obiekcje co do prawnej możliwości odliczania VAT, nabiorą pewności i ruszą do salonów. Przełomu nie będzie, ale 5 proc. wzrostu jest realne — mówi Jakub Faryś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu