Karol Jedliński

Na łamach „Pulsu Biznesu” debiutowałem w 2003 r. Wciągają mnie niebanalne postacie i nietuzinkowe przedsięwzięcia. Błysk w moim oku pojawia się na widok nowych technologii, funduszy venture capital i PE. Reportaże do kultowego magazynu „PB Weekend” to zbawienny botoks na me starzejące się pióro. Niegdyś brytyjski rząd przyznał mi tytuł „Tomorrow’s Journalist” (mieli nosa), potem mianowano mnie do Grand Press w kategorii dziennikarstwo śledcze. Obecnie ocieplam swój publiczny wizerunek, opowiadając wszem i wobec o zaletach rodzin wielodzietnych, zawiłościach czeskiej prozy oraz NBA.