Autosan musi zwolnić 10 proc. pracowników

Paweł Janas
03-04-2001, 00:00

Autosan musi zwolnić 10 proc. pracowników

Autosan, producent autobusów z Sanoka, planuje podwyższenie kapitału zapasowego spółki o 5,5 mln zł. Do końca roku zatrudnienie w zakładzie zmniejszy się o około 10 proc.

Jeden z najbardziej znanych krajowych producentów autobusów — Autosan z Sanoka — zamierza w najbliższym czasie podnieść kapitał zapasowy spółki o 5,5 mln zł.

— Zarząd spółki złożył wniosek o niepobieranie przez akcjonariuszy dywidendy za 2000 roku — mówi Andrzej Krzanowski, prezes zarządu Autosana

Według niego, w połowie kwietnia rada nadzorcza wyznaczy termin WZA, które prawdopodobnie w maju ma zatwierdzić wniosek zarządu. Po tej operacji kapitał zapasowy spółki wyniesie 69,6 mln zł.

Mała stabilizacja

Autosan zamierza w tym roku wyprodukować 750 autobusów — czyli mniej więcej tyle samo, ile w 2000 r.

— Powracamy w tym roku do produkcji przyczep i naczep dla celów wojskowych. Chcemy sprzedać około 200 takich pojazdów. Nasz zakład opuści również około 100 kontenerów dla dużych aut. Nadal jednak podstawą produkcji będą autobusy — dodaje prezes Autosana.

Firma liczy też na decyzję MEN w sprawie przetargu na autobusy szkolne oraz na kontrakty dla wojska. Pewne nadzieje wiąże również z rozwojem produkcji autobusów turystycznych.

Władze Autosana zdają sobie jednak sprawę z trudnej sytuacji na krajowym rynku. Dlatego zarząd spółki zadecydował o stopniowym ograniczaniu zatrudnienia w zakładzie.

— Obecnie w Autosanie pracuje 1600 osób. Do końca tego roku z firmy odejdzie około 10 proc. załogi. Część spośród nich po prostu przejdzie na wcześniejsze emerytury — informuje Andrzej Krzanowski.

Zerkanie na eksport

W trudniejszej sytuacji jest Jelcz, który niedawno zapowiedział zwolnienie 581 osób. Redukcję zatrudnienia ogłosiło również Volvo.

Autosan widzi pewne nadzieje w rozwoju eksportu. W 2001 r. na rynki wschodnie ma trafić około 80 autobusów.

— Mamy montownie w Rosji, na Słowacji oraz na Liwie. Ta ostatnia — zlokalizowana koło Wilna — obecnie nie pracuje. Mamy jednak nadzieję, że montaż naszych autobusów już wkrótce tam ruszy — podkreśla Andrzej Krzanowski.

Martwy kontrakt

Również martwy jest na razie tzw. kontrakt chiński na dostawę 620 podwozi do zabudowy. Autosan przekonuje, że jest przygotowany do rozpoczęcia dostaw. Nie ma jednak zapewnionego finansowania transakcji przez stronę chińską.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Autosan musi zwolnić 10 proc. pracowników