Autosan walczy o drugie życie

Paweł Janas
29-04-2010, 00:00

Producent autobusów z Sanoka chce stanąć na nogi dzięki nowej gamie autobusów miejskich. To jest możliwe.

Producent autobusów z Sanoka chce stanąć na nogi dzięki nowej gamie autobusów miejskich. To jest możliwe.

Autosan, spółka z grupy Sobiesława Zasady, nie mogła zaliczyć 2009 r. do udanych. Producent z Podkarpacia wyprodukował 193 autobusy wobec 333 rok wcześniej. Firma zakończyła ubiegły rok z ponad 10 mln zł straty. Potrzebna była kuracja wstrząsowa. Od początku roku spółka dostała nowego prezesa, którym został Adam Smoleń, zajmujący się wcześniej restrukturyzacją w Stalexporcie czy Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa. Ma jeden cel — postawić producenta autobusów na nogi.

— W tym roku chciałbym wyjść nad kreskę — deklaruje prezes.

Do naprawy

I działa. W ruch poszła machina restrukturyzacji. Od początku roku zatrudnienie w spółce spadło o około 10 proc. z 900 osób pracujących na koniec 2009 r. Restrukturyzacja zatrudnienia ma trwać, choć firma poszukuje też nowych specjalistów. Zwolnienia to nie wszystko. Firma m.in. szykuje na maj gamę nowych autobusów. Będą to pojazdy miejskie. One bowiem, a nie produkowane przez Autosana pojazdy międzymiastowe, najlepiej się teraz sprzedają w kraju. Jednak wyprodukować to jedno, a sprzedać drugie.

— Teraz my sami, a nie Polskie Autobusy, będziemy odpowiadać za politykę handlową. To powinno przynieść efekty — mówi Adam Smoleń.

Szansa na odrodzenie

Polskie Autobusy (PA), spółka powołana w 2002 r., miały skoordynować działania reklamowe, marketingowe i promocyjne części autobusowej grupy (Autosanu i Jelcza). Do nich należało też zdobywanie pieniędzy na produkcję. Teraz Jelcz jest w upadłości, za swój handel odpowiada Autosan, a PA przestały niedawno (według prezesa Smolenia) być akcjonariuszem tej spółki. Czym Polskie Autobusy miałyby się teraz zająć? Jan Żdżarski, rzecznik holdingu, stwierdził, że spółka nadal handluje autobusami. Franciszek Gaik, prezes PA, nie znalazł dla nas czasu.

Czy Autosan ma szansę odrodzić się?

— Przy obecnej silnej dominacji Solarisa na rynku autobusów miejskich nadzieja jest w niszy tańszych produktów. Przy problemach Solbusa i braku Jelcza powinno się udać. Autosan musi jednak szybko wprowadzić pełną rodzinę autobusów miejskich — w wersji niskopodłogowej; wygrać nawet przy niskiej cenie pierwsze zamówienia w mniejszych miastach, aby spełnić warunek "niezbędnego doświadczenia" w kolejnych, większych przetargach — mówi Aleksander Kierecki , prezes firmy JMK Analizy Rynku Transportowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Autosan walczy o drugie życie