Autostrady zwiększają dług publiczny

ANP
opublikowano: 27-09-2011, 00:00

3,8 mld zł — tyle ważą autostradowe projekty w formule PPP na finansach państwa.

W październiku kierowcy pojadą odcinkiem A1 Grudziądz — Toruń, a w grudniu gotowy ma być odcinek A2 Nowy Tomyśl — Świecko. To prawie 170 km autostrad, które choć nie są oddane do użytku, już zwiększają poziom długu.

Gwarantowane kredyty

Z danych resortu finansów wynika, że w 2007 r., kiedy budowany był — już istniejący odcinek A1 Gdańsk — Grudziądz — do długu wliczono 885 mln zł. Już dwa lata później, kiedy ruszyła budowa tras Grudziądz — Toruń oraz Nowy Tomyśl — Świecko, zobowiązania budżetowe skoczyły do 1,9 mld zł, by w 2010 r. osiągnąć 3,83 mld zł. Danych za 2011 r. resort finansów nie podaje, można jednak przypuszczać, że będą zbliżone do kwot z 2010 r. Czemu miliardy z budowanych autostrad są już zaliczane w dług i deficyt? — Trwa budowa i wraz z postępem prac rosną wydatki, wpływają kolejne transze kredytów, stąd konieczność wliczania już teraz projektów w dług — wyjaśniono nam w Głównym Urzędzie Statystycznym, który m.in.

monitoruje PPP w zobowiązaniach budżetowych. Autostrady A1 i A2 są finansowane głównie z kredytów Europejskiego Banku Inwestycyjnego, gwarantowanych przez skarb państwa, co determinuje ich zaliczanie w zobowiązania strony publicznej.

Megainwestycja

Patrząc na liczby prezentowane przez resort finansów trudno się dziwić, że Jacek Rostowski, jego szef, nie chce słyszeć o nowych projektach PPP, które odcisnęłyby negatywne piętno na finansach kraju. Gdyby na

przykład resort infrastruktury zaczął budować trasę Tuszyn — Pyrzowice w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego i resort finansów musiałby wliczyć projekt do długu, wartość autostradowych zobowiązań budżetu znów by wzrosła, i to niemało. Wartość inwestycji w ten odcinek może przekroczyć nawet 2 mld EUR (8,8 mld zł według obecnego kursu wspólnej waluty). Dla porównania, projekt Nowy Tomyśl — Świecko jest wart 1,6 mld EUR, a budżet na odcinku Grudziądz — Toruń był szacowany na około 1 mld EUR.

OKIEM EKSPERTA

Bierzmy przykład z Niemiec

WOJCIECH CHOLEWA dyrektords. koordynacji projektów PPP w ABM Solid

Nie ma sensu zmieniać reguł partnerstwa na szczeblu europejskim, jak planuje resort infrastruktury, bo PPP na świecie działa. Jeśli już, to tylko po to, aby była większa możliwość i łatwość wykorzystania pieniędzy unijnych w takich projektach. W Niemczech nie ma żadnych szczególnych przepisów odnośnie do stosowania PPP, a mimo to formuła się sprawdza. Nasi sąsiedzi kierują się prawem unijnym i własnymi umowami cywilnoprawnymi. Tymczasem w Polsce mamy do czynienia z trzema ustawami, a PPP praktycznie nie funkcjonuje. Trzeba zadać sobie pytanie, najlepiej na szczeblu rządowym, dlaczego tak się dzieje? Powinna powstać międzyresortowa komisja, która będzie wspierać PPP na każdym szczeblu działania podmiotów publicznych — tak jak w Niemczech, gdzie projekty PPP mają wsparcie na szczeblu rządów poszczególnych landów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy