Avensis 2.0: szybko, ale bez szaleństw

Krzysztof Kluska
10-07-2003, 00:00

Na drugie wcielenie Toyoty Avensis sympatykom marki kazano czekać prawie 6 lat. Najnowsze, długo oczekiwane dziecko japońskiego koncernu może stać się przebojem rynkowym.

Nowa Avensis w niczym nie przypomina swojej poprzedniczki. Auto nabrało nowoczesnego wyglądu. Nadwozie jest duże i masywne — jeszcze zanim wsiądziemy do samochodu, nabieramy do niego zaufania. Coś w tym jest, skoro dostał pięć gwiazdek (najwyższa nota) w testach bezpieczeństwa przeprowadzanych przez Euro NCAP. Przód — to duże łagodnie zaokrąglone reflektory, doskonale dopasowane do masywnego zderzaka, który zachodzi wysoko na maskę samochodu. Tył również pokaźnych rozmiarów — z bardzo nowocześnie wyglądającymi lampami, które styliści wyciągnęli aż na górną krawędź błotników. Niektórzy twierdzą, że tył nowej Avensis wygląda jakby był wgnieciony i pomarszczony. Zarzucają również stylistom wzorowanie się na takich samochodach, jak na przykład Opel Vectra. Pomysł jest jednak własny, a stylizacja tyłu celowa.

Ocena wyglądu zewnętrznego to kwestia gustu, jednak środek nowej Toyoty robi wrażenie nawet na bardzo wybrednych kierowcach. Zaskakuje przede wszystkim jakość wykonania. Materiały użyte do wykończenia wnętrza są bardzo przyzwoite, a auto oprócz solidnego wykonania, oferuje i kierowcy, i pasażerom naprawdę dużo miejsca. Pięć osób może podróżować tym samochodem w komfortowych warunkach. Sporo tu także elektroniki. Komputer pokładowy wyświetlający podstawowe dane o eksploatacji samochodu, automatyczna klimatyzacja, elektryczne szyby i lusterka — ale to już standard. Mile zaskakuje sprzęt grający, jaki zamontowano w Avensis. Saguya Fukusato, człowiek odpowiedzialny za projekt tego samochodu, przyznał, że jest audiofilem i chciał, aby w samochodzie można było również cieszyć się dobrą jakością muzyki. Ogólnie — bardzo przyjazny samochód.

Testowany model Toyoty wyposażono w 2-litrowy silnik benzynowy o mocy 129 KM. Niby sporo i trudno narzekać na osiągi, ale dodatkowe 20 lub 30 koni dałoby zdecydowanie więcej frajdy. Samochód 100 km/h ze startu zatrzymanego osiąga po 9,3 s, a prędkość maksymalna, jaką można z niego wycisnąć, to 205 km/h. Jak na klasę średnią — to wystarczające osiągi. Wada jest tylko jedna, auto lubi wysokie obroty. Między 2 a 3 tys. obr./min — nic się nie dzieje. Dopiero po powyżej 3 tys. obr./min — zaczyna jechać. Wersja wyposażenia Sol (jedna z bogatszych) oferuje kupującemu, oprócz wymienionej już elektryki, system kontroli trakcji, komplet poduszek powietrznych wraz z bocznymi kurtynami oraz — ciekawostka — poduszkę powietrzną chroniącą kolana kierowcy przy zderzeniach czołowych. Patent bardzo pomysłowy i wart naśladowania przez konkurencję. Podsumowując, Toyota Avensis to dobry i solidny samochód, który może stać się rynkowym przebojem w swojej klasie. Ceny tego auta, nawet w najbogatszych wersjach, mają nie przekraczać magicznego pułapu — 100 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kluska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Avensis 2.0: szybko, ale bez szaleństw