Axel i Infor mają się ku sobie

Karol Jedliński
27-04-2009, 00:00

Niemiecki koncern

Intensywne przymiarki do dużej fuzji w prasie

Niemiecki koncern

nie poddał się

po fiasku projektu

pt. "Rzeczpospolita". Teraz

na celownik wziął wydawcę

"Gazety Prawnej".

14 maja w Berlinie centrala Axel Springer opublikuje wyniki pierwszego kwartału 2009 r. Nikogo nie zdziwi, że będą gorsze niż w podobnym okresie zeszłego roku.

— Do tego czasu szefowie koncernu chcą się jednak wykazać. Choćby tym, że wiedzą, co zrobić z kosztochłonnym "Dziennikiem". Ucieczką do przodu miałby być mariaż z Inforem. Intensywne, choć dyskretne, rozmowy trwają — twierdzi w rozmowie z "PB" osoba związana z negocjacjami między obiema spółkami.

Jakiś czas temu niemiecki koncern przymierzał się do zakupu wydawcy "Rzeczpospolitej". W oczach wielu był faworytem. Nowy produkt, hybryda "Dziennika" i "Rzeczpospolitej", miał rzucić wyzwanie "Gazecie Wyborczej". Jednak po analizie sytuacji w Presspublice Niemcy zarzucili pomysł — nie złożyli oferty. Dlatego pojawił się nowy cel.

— To ma sens, bo "Gazeta Prawna" i jej właściciel mają ambicje konkurować z największymi, ale brakuje tam kapitału i know-how — przyznaje Jacek Czynajtis, były wiceprezes Wydawnictwa Murator.

Już od 10 miesięcy oba wydawnictwa intensywnie współpracują ze sobą pod postacią programu Power Profit, czyli wspólnej oferty reklamy i prenumeraty.

— Współczytelnictwo "Gazety Prawnej" i "Dziennika" jest bardzo niskie, około 6,5 proc. Dzienniki idealnie się uzupełniają — uzasadniał wtedy Dariusz Piekarski, ówczesny dyrektor wydawni-czy "GP".

Rozmowy w sprawie sprzedaży części udziałów Inforu PL mają trwać od około miesiąca. Część naszych informatorów związanych z koncernem Axel Springer twierdzi, że chodzi o fuzję tytułów. Pojawiły się też jednak informacje, że stroną przejmującą miałby być Infor.

Pasowanie układanki

Wiesław Podkański, honorowy prezes Axel Springer Polska (ASP), twierdzi, że przedstawiciele obu firm, spotykają się, ale właśnie z powodu wspólnych interesów, a nie negocjacji.

— Mamy dobre doświadczenia we współpracy. Wiadomo, że o różnych innych sprawach też się rozmawia, ale daleka droga, żeby wyciągać tak poważne wnioski —stwierdził Wiesław Podkański, pytany przez "PB" o plany koncernu wobec Inforu.

Przedstawiciele tego ostatniego odmówili komentarza. Część specjalistów wątpi, czy głęboki mariaż dwóch tak odmiennych tytułów i korporacji ma sens.

— Nie dziwią mnie te doniesienia. Nie sądzę jednak, żeby taka fuzja dała coś ekstra. Axel może zadowolić się wzbogaceniem swojego portfolio prasy codziennej. Przecież, gdy po wymianie z Marquardem trafił do niego m.in. "Przegląd Sportowy", nie zrobił z niego sportowej wkładki do "Dziennika" — argumentuje Rafał Oracz, dyrektor generalny CR Media Consulting.

I dodaje:

— Infor ma poza prasą coś, czego nie ma Axel, czyli dobre projekty internetowe.

U Sobiesława Pająka, analityka DM IDM, taki scenariusz rozmów między Ryszardem Pieńkowskim, właścicielem wydawcy "GP", a Florianem Felsem, prezesem polskiego oddziału Springera, nie wywołuje optymizmu.

— Trzeba się zastanowić, czy to wszystko do siebie pasuje — mówi analityk.

Patrząc na włości Axel Springer w Polsce, widać, że w wydawniczej układance koncernu brakuje dziennika ekonomicznego. Jacek Czynajtis zwraca uwagę, że rokowania dla tego segmentu prasy są niezłe.

— Ostatnio przeprowadzone w Niemczech badania pokazują, że prasa ekonomiczno-biznesowa najlepiej poradzi sobie w obecnej zawierusze. Axel ma zaplecze kapitałowe i jest cierpliwym wydawcą, co widać po tym, jak długo znosi słabość "Dziennika" —uważa Czynajtis.

Trudne rozmowy wizjonera z korporacją

To mariaż wody z ogniem. Springer jest świetnie zorganizowanym koncernem i liczy każdy grosz, choć popełnia błędy. Infor nie ma takiej kultury korporacyjnej i też czasem się potknie, ale potrafi zarabiać i odważnie wchodzi w internet. Tym ostatnim Ryszard Pieńkowski, prezes Inforu, pokazał, że jego gwiazda nie gaśnie. Perspektywa połączenia jest ciekawa: Springerowi brakuje sukcesu, a holding Pieńkowskiego wreszcie skoczyłby o poziom wyżej i dotarł nie tylko do księgowych i administracji. Dla "Dziennika" można by znaleźć nową formułę. Tajemnicą poliszynela jest, że spółki rozmawiają ze sobą o fuzji od ponad miesiąca. Axel Springer Polska ma ponoć starać się o 30 proc. akcji Inforu plus zapis gwarantujący mu zakup pakietu kontrolnego wydawcy "Gazety Prawnej" w ciągu paru lat. Ale negocjacje nie zakończyły się jeszcze m.in. dlatego, że Ryszard Pieńkowski jest trudnym negocjatorem. Uchodzi w branży za energicznego wizjonera z ambicjami, który nie widzi siebie na emeryturze. Ma wyczucie i determinację, ale lubi dowodzić z tylnego fotela i nawet najważniejsze decyzje często podejmuje emocjonalnie. Zobaczymy, jak będzie tym razem.

Krzysztof Urbanowicz

prezes Mediapolis i autor bloga media café polska (mediacafepl.blogspot.com)

Karol Jedliński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Axel i Infor mają się ku sobie