Azbestowe dachy trzeba usunąć bez względu na trudności i koszty

Marta Zawisza
19-06-2007, 00:00

Piętnaście milionów ton azbestu zalega na dachach polskich domów i w ich wnętrzach. Mamy 25 lat, aby się go pozbyć. Warto już wziąć się do  roboty.

Refundację wydatków na usunięcie rakotwórczych materiałów można dostać z funduszy UE

Piętnaście milionów ton azbestu zalega na dachach polskich domów i w ich wnętrzach. Mamy 25 lat, aby się go pozbyć. Warto już wziąć się do roboty.

Azbest ma wyjątkowe właściwości chemiczne i fizyczne: odporność na wysokie temperatury, działanie chemikaliów, kwasów i wody morskiej. Jest sprężysty, wytrzymały i uniwersalny. Nic więc dziwnego, że znalazł szerokie zastosowanie w przemyśle budowlanym. Pełno go w popularnych materiałach, takich jak płyty faliste do krycia dachów, rury kanalizacyjne czy przewody do wentylacji. Wiemy już, że produkty zawierające azbest są bardzo szkodliwe dla zdrowia. To bezpośrednia przyczyna chorób nowotworowych. Rozwijają się one po 20-30 latach wdychania drobin unoszących się w powietrzu.

W 1997 r. w Polsce zakazano stosowania wyrobów z tym surowcem. Niestety, sam zakaz nie rozwiązał problemu. Polacy do dziś korzystają z wyrobów azbestowych i żyją wśród nich. Najczęściej na wsi. Powszechnym materiałem są faliste azbestowo-cementowe płyty, zwane eternitem. Kryją one dachy domów, zabudowań gospodarczych, magazynów i wiat. Właściciele takich budynków zazwyczaj zdają sobie sprawę z ich szkodliwości, ale nie robią nic, aby je usunąć.

Ustawa Prawo ochrony środowiska nakłada obowiązek usunięcia eternitu i zastąpienia go innymi pokryciami do końca 2032 r.

Trzeba się pozbyć

Obecnie nie widać jeszcze dużego zainteresowania usługami usuwania azbestu, zwłaszcza przez osóby fizyczne.

— Główną barierą jest, oprócz kosztów demontażu płyt, cena wykonania nowego pokrycia dachowego — wyjaśnia Konstanty Spurek, właściciel Eko-Mix, firmy usuwającej i utylizującej azbest.

Skala problemu w Polsce jest naprawdę duża. Według „Programu usuwania azbestu”, w 2000 r. łączna ilość tej substancji w budynkach była szacowana na ponad 15 mln ton. Największe nagromadzenie wystąpiło na terenie województw mazowieckiego i lubelskiego. Duże ilości znajdowały się również w Łódzkiem, Wielkopolsce, Małopolsce i na Podlasiu. Miejsca zawierające najmniej azbestu to ziemia lubuska, Opolszczyzna i Pomorze Zachodnie.

Usunięcie eternitu nie jest przedsięwzięciem prostym ani tanim, w związku z czym wiele osób nieustannie je odkłada. Pozbycie się go z dachu średniej wielkości domu, transport na składowisko i neutralizacja kosztuje około 5 tys. zł. Gdy doliczy się koszt zakupu nowej dachówki i montaż, kwota robi się pokaźna. Niektórzy próbują zabezpieczyć azbest bez jego usuwania. Najczęściej maluje się go wtedy specjalnymi farbami akrylowymi. Niektóre firmy proponują też układanie nowej, lekkiej warstwy na starych płytach. Niestety, wszystkie te metody na dłuższą metę nie są skuteczne. Należy również pamiętać, że przedsiębiorstwo, któremu zleca się utylizację, musi działać profesjonalnie. Oszczędzanie na tym może mieć fatalne konsekwencje.

— Tak jak w całej branży budowlanej — nieuczciwa konkurencja jest duża. Firmy nie mają zezwoleń, sprzętu, przeszkolonych pracowników, a także niezbędnej wiedzy. Odpady nie trafiają na specjalistyczne składowiska, są wywożone do lasów, rzek czy porzucane na polach. Często otrzymujemy zlecenia od osób, którym eternit podrzucono na posesję — opowiada Konstanty Spurek.

Nie jesteś sam

Problemu utylizacji nie da się rozwiązać szybko. Jednym z powodów są właśnie koszty. Warto więc skorzystać z dofinansowania oferowanego przez unijne fundusze. Niestety, na pomoc z budżetu państwa nie ma co liczyć. Mimo opracowania „Programu usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest, stosowanych na terytorium Polski” faktycznie państwo nie przeznaczyło żadnych środków na działania inwestycyjne. Kwota 65 mln zł z budżetu zostanie wykorzystana jedynie na zbudowanie bazy danych, monitoring i akcje propagujące usuwanie azbestu... Na szczęście, w przeciwieństwie do dotacji krajowych, te unijne są realne. Przedsięwzięcia obejmujące swoim zasięgiem minimum 150 tys. mieszkańców, mogą być dofinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Związane z gospodarką odpadami projekty na mniejszą skalę będą mogły otrzymać wsparcie w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych dla poszczególnych województw. Według przedstawicieli Ministerstwa Ochrony Środowiska, priorytety związane z finansowaniem przedsięwzięć wynikają z charakterystyki społecznej, gospodarczej i przyrodniczej danego województwa. Na wszystkie zadania realizowane w ramach programu Infrastruktura i Środowisko, przeznaczonych zostanie 941,5 mln EUR z Unii. Mimo że demontaż eternitu nie jest obowiązkiem gminy ani powiatu, w wielu przypadkach, przy współpracy z fundacjami na rzecz ochrony środowiska, istnieje możliwość zwrotu części kosztów. Warunkiem jest przedstawienie dokumentu, potwierdzającego usunięcie materiałów w sposób zgodny z prawem i przez koncesjonowaną firmę. Jeśli ten sposób uzyskania funduszy na modernizację budynku zawiedzie, można starać się o preferencyjny kredyt w Banku Ochrony Środowiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Zawisza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Azbestowe dachy trzeba usunąć bez względu na trudności i koszty