Azja w dół, Europa próbowała rosnąć

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 20-12-2011, 00:00

GIEŁDY ZAGRANICZNE

Pierwsza sesja nowego tygodnia na największych zachodnioeuropejskich parkietach zaczynała się obiecująco, choć informacje o śmierci dyktatora Korei Północnej na wielu giełdach i rynkach wywołały sporą nerwowość. Szczególnie w Azji, gdzie większość giełd odnotowała spore straty. Główny indeks w Seulu spadł najmocniej od pięciu tygodni.

Uwaga inwestorów w Europie skupiona jest przede wszystkim na lokalnych problemach. Po porannych spadkach wskaźniki w Paryżu, Londynie i we Frankfurcie odrabiały straty, wychodząc jeszcze przed południem na plus. Pod koniec dnia nastoje jednak znów się pogorszyły. Pod silną presją podaży znalazły się w poniedziałek walory spółek wydobywczych i paliwowych. Mocno na wartościtraciły m.in. akcje Rio Tinto, drugiego pod względem wielkości koncernu górniczego na świecie. Wszystko przez przecenę na rynku surowcowym, wywołaną m.in. obawami o rozwój sytuacji w Korei.

Poniedziałek nie był też udanym dniem dla akcjonariuszy koncernów motoryzacyjnych. Spore spadki odnotowali m.in. niemieccy producenci aut, BMW i Volkswagen. W tym przypadku to efekt obaw o spadek popytu na luksusowe auta w Chinach. Pesymistyczna prognoza jednego z analityków Citigroup, która nie wyklucza dalszego spadku notowań instytucji finansowych nawet o 30 proc., doprowadziła do mocnej zniżki kursów BNP Paribas i Societe Generale, czołowych francuskich banków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy