Azjatyccy liderzy

Barbara Warpechowska
24-11-2016, 22:00

Chemia: W 2015 r. wyprodukowano na świecie 322 mln ton tworzyw sztucznych. Prawie połowa rynku należy do Azji

Liderem są Chiny, które mają 27,8 proc. udziału (wzrost prawie o 2 proc.). Z Japonii pochodzi kolejne 4,3 proc., a z pozostałej części Azji 16,7 proc. WNP wytwarza 2,6 proc. Na Bliski Wschód i Afrykę przypada 7,3 proc. Natomiast Ameryka Łacińska produkuje 4,4 proc. powstających na świecie tworzyw sztucznych. Kraje NAFTA, podobnie jak Unia Europejska wraz ze Szwajcarią i Norwegią, mają po 18,5 proc. udział w rynku — wynika z corocznego raportu organizacji PlasticsEurope, zrzeszającej europejskich producentów tworzyw sztucznych. Najnowsze dane na temat produkcji i zapotrzebowania na tworzywa sztuczne w Europie przedstawiono w październiku podczas targów K w Düsseldorfie.

Półtora miliona pracowników

Branża tworzyw sztucznych stanowi ważny filar gospodarki Europy. Łączny obrót sektora wyniósł 340 mld EUR. Działa w nim około 60 tys. firm, głównie małych i średnich. To także producenci, ale w ogromnej większości przetwórcy. Zatrudniają ponad 1,5 mln osób.

— Z tytułu podatków od wynagrodzeń i kosztów ubezpieczeń społecznych, a także podatku od osób prawnych branża wniosła w finanse publiczne UE niemal 27,5 mld EUR — podkreśla Patrick Thomas, prezes PlasticsEurope i prezes Covestro. Według Eurostatu bilans handlu zagranicznego przemysłu tworzyw sztucznych w Europie jest dodatni i wynosi ponad 16,5 mld euro (rok wcześniej 18 mld euro).

Kraje Unii, oprócz rynku wspólnotowego, eksportują przede wszystkim do Turcji (13 proc.), Chin (12 proc.) i USA (12 proc.). Europa importuje tworzywa z USA (25 proc.), Arabii Saudyjskiej (13 proc.) i Korei Południowej (12 proc.). W Polsce w sektorze pracuje przeszło 140 tys. osób w ponad 7,6 tys. firm, z czego przeważająca większość to małe i średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające od kilku do kilkudziesięciu pracowników. Systematycznie rośnie produkcja wyrobów z tworzyw i gumy. Według GUS w ubiegłym roku obroty wzrosły o 6,1 proc.

Szóste miejsce

Europejscy przetwórcy potrzebowali w 2015 r. 49 mln ton tworzyw sztucznych. Na wzrost zapotrzebowania wpłynęła dobra sytuacja w sektorach konsumenckich. W efekcie udział sektora opakowaniowego w ogólnym zużyciu wyniósł 40 proc., budownictwa 20 proc., zaś motoryzacji 9 proc. Niemcy odpowiadają za 25 proc. europejskiego zapotrzebowania. Na kolejnych miejscach znajdują się Włochy, Francja, Hiszpania i Wielka Brytania. Polska w tym zestawieniu zajmuje szóste miejsce, zużywając 6,3 proc. tworzyw sztucznych przetwarzanych w Europie. Polscy przetwórcy zużyli 3,1 mln ton. Średnia wzrostu w Polsce jest wyższa niż w Europie.

Wyzwania i zagrożenia

— 2016 będziemy mogli uznać za rok wzrostu w przemyśle tworzyw sztucznych, ale aby zachować tę tendencję, Europa musi wprowadzić środki, które zapewnią regionowi konkurencyjność. Przed przemysłem stoją liczne wyzwania lokalne i światowe — akcentuje Patrick Thomas. Jakie to wyzwania? Kazimierz Borkowski, dyrektor Fundacji PlasticsEurope Polska, zwraca uwagę m.in. na wysokie koszty energii i stabilny dostęp do surowców w konkurencyjnych cenach, ale także na planowane zmiany europejskiego prawodawstwa.

— Unia Europejska podejmuje dyskusję nad bardziej efektywnym wykorzystaniem zasobów. Pakiet Circular Economy, w ramach którego proponowana jest zmiana filozofii korzystania z zasobów, zmierzając do maksymalnego ich wykorzystania, np. przez wielokrotne naprawy wyrobów, powtórne użycie, recykling. Bardzo duży nacisk kładzie się na radykalne zwiększenie recyklingu odpadów, w tym także tworzyw sztucznych — dodaje Kazimierz Borkowski. W pierwszej połowie 2017 r. Komisja Europejska ma opublikować „Strategię w zakresie tworzyw sztucznych”, która ma przedstawić rolę tych materiałów w gospodarce o obiegu zamkniętym.

Przewiduje się, że może mieć duży wpływ na funkcjonowanie branży. Również inne projekty legislacyjne dotyczące stosowania produktów na bazie bisfenolu A (poliwęglany, lakiery epoksydowe), różnych dodatków do tworzyw sztucznych, m.in. plastyfikatorów ftalanowych, antypirenów, czy substancji oddziaływujących na układ hormonalny (endocrine disruptors) czy wreszcie ogólnoświatowa debata na temat odpadów w środowisku morskim, a także polityka klimatyczna UE — wszystkie te działania mogą osłabić konkurencyjność europejskich producentów w światowej skali.

— Biorąc pod uwagę propozycje KE dotyczące przestawienia przemysłu europejskiego w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, jesteśmy przekonani, że ta inicjatywa otwiera możliwości zwrotu w kierunku wydajnej surowcowo i konkurencyjnej Europy. Aby tak się stało, należy rozwiązać problem odpadów tworzyw sztucznych, zapewniając właściwe ich zagospodarowanie — mówi Patrick Thomas. Jak wynika z danych, w Europie w odpadach pokonsumenckich znalazło się prawie 26 mln ton tworzyw sztucznych. Prawie 70 proc. odzyskano, natomiast pozostała część trafiła na wysypiska.

Druk 3D

Mimo potencjalnych zagrożeń branża patrzy optymistycznie w przyszłość. Kazimierz Borkowski uważa, że podstawą takiego myślenia jest niewiarygodna wszechstronność tworzyw sztucznych i związany z tym ich potencjał innowacyjny. Nowe, odpowiednio zmodyfikowane tworzywa znajdują zastosowanie nie tylko w opakowaniach czy budownictwie, ale przede wszystkim w zupełnie nowych dziedzinach.

— Książkowym przykładem stało się wykorzystanie tworzyw w technologii druku 3D, która przebojem weszła do zastosowań w różnych branżach, od przemysłu lotniczego po produkcję ratujących życie protez w medycynie — dodaje Kazimierz Borkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Azjatyccy liderzy