ISB: Belka: Wejście Polski do strefy euro w 2007 niemożliwe

18-02-2003, 13:38

[wywiad] Przyjęcie przez Polskę wspólnej europejskiej waluty jest w 2007 roku praktycznie niemożliwe, powiedział w wywiadzie dla agencji ISB były wicepremier i minister finansów Marek Belka. Nawet gdyby Polsce udało się spełnić na czas wszystkie kryteria z Maastricht, strona unijna może nie zgodzić się na członkostwo Polski w strefie euro.

"Ze wzrostem gospodarczym na poziomie 2% i z 20-procentowym bezrobociem, nawet jeżeli spełnimy wszystkie kryteria, to i tak nie zostaniemy zaproszeni do strefy euro. Nie ma przymusu włączenia jakiegoś kraju, jeśli się uzna, że kryteria nie są spełnione w sposób trwały i stabilny" – powiedział Belka, obecnie doradca ds. inwestycji w Europie Środkowej i Wschodniej w banku inwestycyjnym JP Morgan.

Belka nie wierzy, że Polsce uda się spełnić nominalne kryteria konwergencji w 2005 roku tak, aby przyjąć euro w 2007 roku, co zakłada wspólna strategia Narodowego Banku Polskiego (NBP) i Ministerstwa Finansów.

Najważniejszym celem powinno być przywrócenie wysokiego wzrostu gospodarczego, a duszenie deficytu budżetowego za wszelką cenę może, zdaniem Belki, to uniemożliwić.

Obecnie Polska nie spełnia kryterium dotyczącego wielkości deficytu budżetowego. W strefie euro nie może on przekraczać 3,0% PKB, w Polsce w 2003 roku ma wynieść 4,9% PKB.

"Powinniśmy się spieszyć do eurolandu, ale nie za wszelką cenę. Jeżeli najpierw nie przywrócimy tempa wzrostu rzędu 5%, to nie spełnimy tych kryteriów w sposób stabilny" – zaznaczył.

Zdaniem Belki zwiększenie deficytu ekonomicznego mogłoby być korzystne dla rozwoju

gospodarczego, gdyż pobudziłoby popyt wewnętrzny. Szczególnie istotne i potrzebne są wydatki pro-rozwojowe, które są zazwyczaj jako pierwsze skreślane z listy na drodze do niższego deficytu.

"My przez ostatnie lata cięliśmy wydatki prorozwojowe, bo to jest najłatwiejsze politycznie do zrobienia, ale jest przecież najgorsze dla rozwoju gospodarczego" – powiedział Belka.

Zdaniem byłego ministra finansów nie ma potrzeby, aby Polska starała się wybiegać "przed szereg". Powinna traktować termin wejścia do strefy euro jak Czesi i Węgrzy, czyli "realistycznie" i nie podawać niemożliwych do spełnienia terminów. „A w Polsce widoczna jest w tym zakresie jakaś chora ambicja" - podsumował. (ISB)

Karolina Słowikowska, Przemysław Kuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>ISB</b>: Belka: Wejście Polski do strefy euro w 2007 niemożliwe