ISB: Krzyżewski - wzrost PKB nie pokona 3% przed wejściem strefy euro

opublikowano: 13-02-2003, 15:52

Na wzrost gospodarczy w okolicy 3% w najbliższych latach nie ma co w Polsce liczyć, uważa Janusz Krzyżewski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Przyśpieszenie wzrostu jest dopiero możliwe po przystąpieniu Polski do strefy euro, bo nawet wejście do Unii Europejskiej (UE) nie jest w stanie Polsce pomóc.

Rząd spodziewa się zaś przyspieszenia wzrostu PKB do 3,5% w 2003 roku z 1,3% w roku ubiegłym oraz do ok. 5,0% rocznie począwszy od 2004 roku.

„Polskiej gospodarce brakuje fundamentów. Po wejściu do UE również czeka nas zastój, jeśli nie regres” – powiedział Krzyżewski w wywiadzie dla agencji ISB.

Zdaniem członka RPP, polska gospodarka spowolni po wejściu do UE, ponieważ polscy przedsiębiorcy nie są przygotowani do funkcjonowania na jednolitym rynku. Członkostwo w Unii oznacza m.in. zniesienie mechanizmów, które dotychczas polskich przedsiębiorców mogły chronić, dodatkowo nagle zlikwidowane zostaną czynniki interwencyjne, takie jak cła czy zakupy interwencyjne, i nastąpi wyrównanie cen.

„Podaż atrakcyjnych, konkurencyjnych towarów będzie duża, a rywalizacja ostra. Ochłodzeniu ulegnie automatycznie koniunktura na towary polskie. Konkurencyjność polskiej gospodarki jest nadal bardzo niska” – zaznaczył.

„Tragedią” jest też brak kapitału inwestycyjnego, powiedział Krzyżewski. Mimo, że napływ inwestycji do Polski zwiększy się widocznie po przystąpieniu do UE, nie będzie to zdaniem Krzyżewskiego w znaczący sposób wpływać na pobudzenie rozwoju gospodarczego.

„Nie będzie to napływ pro-wzrostowy, gdyż nastąpi zniesienie ograniczeń w przepływie kapitału, ludzi, co jest korzystniejsze dla konkurencyjniejszych rynków zagranicznych” – powiedział.

Kolejną barierą dla wzrostu będzie związanie złotego w europejskim mechanizmie kursowym ERM2. To właśnie też ERM2 wymusi w końcu reformę finansów publicznych, która do tego czasu wydaje się mało prawdopodobna, uważa Krzyżewski.

Polska musi związać złotego z euro w ERM2 na co najmniej dwa lata. Ekonomiści są przekonani, że będzie to okres dużego niebezpieczeństwa dla polskiego systemu walutowego wskutek wzmożonych ataków spekulacyjnych w okresie, kiedy kurs złotego nie będzie mógł ulegać wahaniom większym niż +/-15% od wcześniej ustalonego kursu centralnego.

Prawdopodobieństwo konieczności podejmowania w tym okresie interwencji na rynku przez polskie władze jest bardzo wysokie. Złoty będzie wtedy bowiem jedną z nielicznych już walut, na których można będzie spekulować.

„Odsiadka w mechanizmie kursowym jest czynnikiem dużego ryzyka. Dwa lata w ERM2 to pół biedy, ale problem może zacząć się, jeśli będziemy musieli być tam dłużej” – powiedział Krzyżewski. „Stąd reforma finansów publicznych będzie wymuszona właśnie poprzez ERM2, aby spełnić warunki wejścia do euro” – dodał.

Warunki przyjęcia euro, czyli tzw. kryteria konwergencji z Maastricht, to przede wszystkim konieczność ograniczenia deficytu budżetowego do 3% PKB. Dług publiczny nie może przekraczać 60% PKB. Od członków strefy euro wymaga się również niskiej inflacji, która nie powinna być większa niż o 1,5 pkt proc. powyżej inflacji w trzech krajach członkowskich o najniższej inflacji. Ponadto stopy procentowe kraju kandydującego nie powinny być wyższe niż 1,5 pkt procentowego od stóp procentowych w trzech krajach o najniższym oprocentowaniu.

Ze spełnieniem kryterium deficytu będzie też zdaniem członka RPP trudno, gdyż dodatkowo może się pojawić bardzo kosztowny problem w postaci wzmożonych roszczeń o odszkodowania za utratę np. mienia.

Przystąpienie do euro to jedyna widoczna obecnie szansa na ożywienie rozwoju gospodarczego, powiedział Krzyżewski.

„Strefa euro to automatyczna redukcja kosztów transakcyjnych, zniknięcie wahań kursu, bezpośrednia zdolność dotarcia z ceną do odbiorcy, czyli same korzyści dla przedsiębiorców (...) To jednak także obniżka przychodów banków, które stracą po likwidacji operacji na kursie walutowym” – powiedział Krzyżewski. (ISB)

ks/mw/tom

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>ISB:</b> Krzyżewski - wzrost PKB nie pokona 3% przed wejściem strefy euro