ISB: wydarzenia w Sejmie to argument przeciw rozszerzeniu UE - Gronkiewicz-Waltz

Przemek Barankiewicz
18-10-2002, 13:19

Ostatnie wydarzenia w Sejmie nie tylko źle wróżą procesowi prywatyzacyjnemu w przyszłości, czyli modernizacji polskiej gospodarki, ale mogą mieć poważny wpływ na proces rozszerzenia Unii Europejskiej (UE), powiedziała ISB w piątek Hanna Gronkiewicz-Waltz, wiceprezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR).

„Wydarzenia w Sejmie to kompromitacja Polski” – powiedziała ISB Gronkiewicz-Waltz. „Pokazuje, że polska demokracja jest słaba, a ludzie do niej nieprzygotowani” – dodała.

Zdaniem Gronkiewicz-Waltz sytuacja ta będzie miała poważny wpływ na poparcie państw Unii Europejskiej (UE) dla jej rozszerzenia. Moment zamieszania jest bowiem wyjątkowo zły.

Rząd holenderski ma podjąć decyzję w piątek, czy poprzeć wejście Polski, Łotwy i Słowacji do UE. W sobotę ma też miejsce referendum w Irlandii w sprawie ratyfikacji Traktatu z Nicei, od którego może zależeć data rozszerzenia.

„Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że tego samego dnia komisarz ds. rozszerzenia Guenter Verheugen jest w Holandii i próbuje przekonać Holendrów, aby poparli dołączenie Polski do UE, to jest to zdecydowanie argument dla państw takich jak Holandia, aby nie głosowali za ratyfikacją rozszerzenia” – powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

Wydarzenia pokazują również, że polscy politycy nie rozumieją istoty prywatyzacji, podkreśliła była prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP).

„Polska jest postrzegana coraz bardziej jako niechętna prywatyzacji. A przecież bez napływu środków nie ma inwestycji i zmian strukturalnych, bez których nie przybywa miejsc pracy, a wręcz przeciwnie” – powiedziała.

Odbije się to na zainteresowaniu inwestorów zagranicznych inwestycjami w Polsce, którzy już teraz uważają, że rząd Leszka Millera spowolnił prywatyzację.

„A teraz okazało się, że może być jeszcze gorzej” – podsumowała Gronkiewicz-Waltz.

Koalicyjne Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) żąda zmiany polityki prywatyzacyjnej rządu w sektorze energetycznym oraz połączenia resortów gospodarki i skarbu państwa, co może oznaczać, że PSL chce usunięcia obecnego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka. Od tego uzależnia przetrwanie rządu.

PSL, wraz z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin (LPR) od środy prowadzi kampanię w Sejmie, głównie nastawioną na blokowanie procesu prywatyzacyjnego. Kampania przerodziła się w zamieszanie, bazujące m.in. na blokowaniu mównicy, usuwaniu posłów za pomocą Straży Marszałkowskiej oraz ogólnie paraliżu prac parlamentarnych.

Karolina Słowikowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>ISB</b>: wydarzenia w Sejmie to argument przeciw rozszerzeniu UE - Gronkiewicz-Waltz