ISB: zachodni farmaceuci krytykują zmiany w refundacji leków

Przemek Barankiewicz
13-03-2002, 13:51

Izba Gospodarcza "Farmacja Polska", skupiająca największe zachodnie koncerny farmaceutyczne na terenie kraju, krytycznie odnosi się do zmian na listach refundacyjnych leków proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia twierdząc, że za te zmiany zapłaci głównie pacjent, a z jego kieszeni zyska budżet państwa.

"Uważamy, że zmiany na listach refundacyjnych leków idą w złym kierunku; nie spowodują potanienia wielu leków dla pacjentów nawet jeśli koncerny zgodzą się na obniżkę cen. Stanie się tak dlatego, że ministerstwo zdrowia jednocześnie podnosi odpłatność za niektóre farmaceutyki z 30% na 50%, a za niektóre leki - wcześniej refundowane - każe pacjentowi obecnie płacić 100%" - powiedziała w środę ISB Irena Rej z Izby Gospodarczej Farmacja Polska.

Irena Rej twierdzi ponadto, że wbrew deklaracjom ministerstwa zdrowia - nie ma żadnego dialogu pomiędzy producentami leków, a resortem i zaapelowała do ministerstwa o nawiązanie dialogu w sprawie cen farmaceutyków.

"Oczekujemy dialogu ze strony ministerstwa, a nie monologu i grożenia palcem. Oczekujemy też rewizji obecnych list refundacyjnych, jak również całego sytemu refundacji farmaceutyków, który w Polsce jest po prostu zły, gdyż w małym stopniu obejmuje leki, które rzeczywiście refundacji wymagają" - powiedziała.

Tymczasem wiceminister Zdrowia Aleksander Nauman powtórzył w środę w Polskim Radiu, że część firm farmaceutycznych zgodziła się na obniżenie cen leków. Według niego, niektórzy producenci proponują obniżenie cen nawet o 30%, a w Polsce ceny leków są wyższe od tych w Europie od 30 do 300%.

Aleksander Nauman powiedział w "Sygnałach Dnia", że Ministerstwo Zdrowia tworząc listę leków refundowanych nie chce robić oszczędności, lecz utrzymać wydatki z poprzedniego roku. Dodał, że lista leków refundowanych nie została jeszcze zamknięta.

Polski pacjent dopłaca prawie 60% procent do ceny leków, podczas gdy pacjenci w Europie Zachodniej dopłacają około 40%. Według ostatnich informacji resortu zdrowia, zmiany na listach refundacyjnych leków mają przynieść tegorocznemu budżetowi ministerstwa zdrowia około 1,3 mld zł oszczędności.

Wcześniej resort zdrowia szacował całościowe wydatki kas chorych na refundację w tym roku na 10,5-11,0 mld zł.

Jerzy Garlicki ze Stowarzyszenia Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych zauważył w wypowiedzi dla "Sygnałów Dnia", że podczas gdy z nowych list refundacyjnych Ministerstwa Zdrowia ma zniknąć ponad 380 preparatów, to od czterech lat nie pojawił się na nich żaden lek nowy.

Również zdaniem Jerzego Garlickiego powinien zostać wprowadzony bardziej przejrzysty system negocjacji między Ministerstwem Zdrowia a firmami farmaceutycznymi, co mogłoby doprowadzić do większego obniżenia cen leków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>ISB</b>: zachodni farmaceuci krytykują zmiany w refundacji leków