Bakalie pęcznieją mimo wzrostu cen surowców

Magdalena Graniszewska
06-04-2011, 00:00

Dystrybutorzy bakalii budują zakłady, myślą o nowych produktach i próbują wejść na nowe rynki.

Dystrybutorzy bakalii budują zakłady, myślą o nowych produktach i próbują wejść na nowe rynki.

Bakaliowe firmy zwiększają moce. W połowie maja Atlanta Poland podejmie decyzję dotyczącą budowy zakładu, w którym produkowałaby nowe produkty.

— Mamy już wstępną umowę zakupu terenu w okolicach Trójmiasta — mówi Dariusz Mazur, prezes i główny akcjonariusz Atlanty, koncentrującej się na hurtowym segmencie bakaliowego rynku.

Spółka wyda na działkę prawdopodobnie kilka milionów złotych. Ile na zakład, jeszcze nie wiadomo.

— Nie ma jeszcze decyzji co do wielkości. Rozważamy zarówno budowę średniego zakładu na nowe produkty, jak i dużego, do którego przenieślibyśmy produkcję z pozostałych lokalizacji [Gdańska i Dąbrowy Górniczej — red.] — tłumaczy Dariusz Mazur.

Szacuje, że będzie to projekt o wartości kilkudziesięciu milionów złotych. Spółka zamierza się wspomóc dotacjami unijnymi.

— Na pewno nie sfinansujemy tego projektu emisją akcji — zapewnia Dariusz Mazur.

Wszyscy budują

W maju nowy zakład odbierze też Helio, specjalizujące się w ofercie detalicznej. Inwestycja jest mocno opóźniona.

— Opóźnienia spowodował wykonawca, poniósł nawet z tego powodu kary finansowe — tłumaczy Leszek Wąsowicz, prezes i właściciel Helio.

Dzięki skoncentrowaniu produkcji w nowym zakładzie Helio będzie mogło zrezygnować z wynajmu pięciu magazynów, co znacząco obniży koszty logistyki. W starej siedzibie Helio zostawi biura i rozważy uruchomienie produkcji nowych wyrobów.

Moce zwiększa też stale i od dawna największy gracz na bakaliowym rynku — Bakalland. Po świętach wielkanocnych ruszy z kolejnym projektem — budowy zakładu przetwórstwa owoców miękkich w Tarnogrodzie. Inwestycję prowadzi spółka zależna Bioconcept Gardenia, której pod koniec 2010 r. udało się pozyskać dofinansowanie unijne. Pomoc sięgnie połowy wartości projektu, która sięga 20 mln zł.

Ceny rosną

Firmy inwestują, choć czasy trudne. Marian Owerko, prezes i akcjonariusz Bakallandu, przyznaje, że na początku roku borykał się z galopującymi cenami surowców.

— Do marca udało nam się uwzględnić tę zwyżkę w cenach dla odbiorców — podkreśla Marian Owerko.

Helio dodatkowo ponosiło wysokie koszty logistyki, związane z opóźnieniami w budowie zakładu. Inwestowało też w promocję wyrobów w sklepach osiedlowych.

— Zależy nam na kanale tradycyjnym, ponieważ to 40 proc. rynku. Wiąże się to jednak z wydatkami, np. opłatami półkowymi — wyjaśnia Leszek Wąsowicz.

Oprócz kanału tradycyjnego Helio interesuje segment hurtowy.

— Decyzję podejmiemy po wakacjach. Rozważymy zarówno samodzielne wejście na ten rynek, jak również przejęcie firmy już na nim działającej — podaje Leszek Wąsowicz.

Wejście na rynek hurtowy oznacza, że Helio zacznie konkurować z Atlantą.

— Jesteśmy w Polsce największym graczem, a Helio nie ma w tej branży doświadczenia — zauważa Dariusz Mazur.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bakalie pęcznieją mimo wzrostu cen surowców