Bakalie tanieją przed Gwiazdką

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 12-10-2009, 00:00

Bakalie są tańsze

Bakalie są tańsze

niż przed Wielkanocą.

Ale za orzeszki pinii

zapłacimy jak za kryształki

Swarovskiego.

Polscy dystrybutorzy bakalii zawarli długoterminowe kontrakty na zakup surowców. Już wiadomo, że ceny na Boże Narodzenie będą niższe.

— W porównaniu z cennikiem sprzed Wielkanocy lekko spadły. Wynika to przede wszystkim z umocnienia się złotego — mówi Leszek Wąsowicz, prezes i główny akcjonariusz Helio.

Szczególnie potaniały pestki dyni, a oprócz walut wpłynął na to większy zbiór, zbliżony do tego z 2007 r. Niektóre surowce nie obroniły się jednak przed drożyzną. Ceny rodzynek wzrosły z powodu ulew i powodzi w Turcji i Grecji. Tureckie ulewy podbiły też wartość orzechów laskowych.

— Wzrost światowego popytu wywindował również ceny migdałów i pinii. W przypadku pinii cena osiągnęła już wysokość godną kryształków Swarovskiego, bo wartość jednej palety w cenach zakupu przekracza 100 tys. zł — twierdzi Marian Owerko, szef i współwłaściciel Bakallandu.

Niższe ceny oznaczają, że w ujęciu wartościowym świąteczne obroty bakaliowych firm mogą być niższe od zeszłorocznych. Taki scenariusz bierze pod uwagę Atlanta Poland, która dostarcza bakalie np. producentom słodyczy.

— Ponadto zauważamy, że w tym roku sieci handlowe ostrożnie podchodzą do zamówień, ponieważ boją się "przestrzelić" i mieć kłopot z niesprzedanym towarem — podkreśla Dariusz Mazur, prezes i akcjonariusz Atlanty.

Nie zgadza się z nim Leszek Wąsowicz. Politykę sieci uważa za racjonalną, a o sprzedaż jest spokojny.

— Zakładam, że w okresie świątecznym zwiększymy zarówno sprzedaż, jak i zyski —szacuje Leszek Wąsowicz.

Miniony kwartał zalicza do udanych. Sprzedaż się poprawiła, a zysk będzie w okolicach zera.

Zadowolony jest też Marian Owerko.

— Okres lipiec-wrzesień był lepszy niż rok wcześniej, a jeśli chodzi o bieżący kwartał, jestem optymistą. Obecne wahania walutowe to lekki wiosenny wiaterek w porównaniu z tsunami, z jakim mieliśmy do czynienia rok temu —komentuje Marian Owerko.

W tym kwartale jego firma powalczy o klientów nowościami.

— Mamy nową szatę graficzną całej linii Bakalland. Poza tym dobrze nam idzie sprzedaż płatków śniadaniowych z bakaliami. Zupełnie nową kategorią są masy kajmakowe. Liczymy, że będą się dobrze sprzedawać — wylicza Marian Owerko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane