Bakalie zdrożały przed Wielkanocą

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 09-04-2009, 00:00

Wielkanoc za pasem, czas na zakupy. Na niektóre produkty trzeba będzie wydać więcej niż przed rokiem. Przykład? Bakalie.

Wielkanoc za pasem, czas na zakupy. Na niektóre produkty trzeba będzie wydać więcej niż przed rokiem. Przykład? Bakalie.

Miniony kwartał upłynął polskim importerom bakalii pod znakiem podwyżek cen. Nie mieli wyjścia. Po pierwsze, nie sprzyjała im sytuacja na rynku walutowym — sła-by złoty podwyższał bowiem koszty importu. Po dru- gie, doszło do wzrostu cen surowców na rynkach świa- towych.

Płacą odbiorcy…

Żeby poradzić sobie z rosnącymi kosztami, firmy przerzuciły je na odbiorców.

— Nasi odbiorcy są przyzwyczajeni do takiej polityki cenowej już od wielu lat. Wzrost kosztów w bardzo krótkim czasie znajduje odzwierciedlenie w cenie — mówi Dariusz Mazur, prezes i główny akcjonariusz Atlanty Poland, która specjalizuje się w biznesowym segmencie bakaliowego rynku.

Potwierdza to Marian Owerko, prezes i właściciel Bakallandu, który koncen-truje się na segmencie detalicznym.

— Przeprowadziliśmy gruntowne negocjacje z naszymi dostawcami z całego świata, wprowadziliśmy program oszczędnościowy i nowe ceny uwzględniające zmiany na rynkach walutowych — wyjaśnia Marian Owerko.

Na podobny krok zdecydowało się detaliczne Helio, kierowane przez Leszka Wąsowicza. Podwyższyło ceny produktów, przede wszystkim orzechów z wyższej półki —np. pistacje są dziś dwa razy droższe niż przed rokiem.

— Najbardziej podrożały: pestki dyni, orzechy pistacjowe, skórka pomarańczowa, daktyle, żurawina i orzechy pinii — uzupełnia Marian Owerko.

…a sprzedaż cieszy

Rezultaty takiej polityki dają powody do zadowolenia. Dystrybutorzy bakalii chwalą się bowiem przedświąteczną sprzedażą.

— Trudno porównywać wyniki w ujęciu kwartał do kwartału, ponieważ utrudnia to ruchoma data świąt wielkanocnych. Mimo kryzysu widzimy jednak kilkuprocentowy wzrost sprzedaży —twierdzi Marian Owerko.

Satysfakcji nie kryje też Dariusz Mazur.

— Pod względem sprzedażowym pierwszy kwartał wyszedł nam dobrze, choć z powodu kryzysu obserwujemy presję odbiorców na obniżkę cen. Na szczęście najwięksi odbiorcy, np. producenci słodyczy typu Kraft, Cadbury, Jutrzenka czy Wawel, mają wystarczająco silną pozycję na rynku, żeby nie walczyć o klienta ceną — tłumaczy prezes Atlanty.

O popyt spokojny jest też Leszek Wąsowicz. Twierdzi, że w kryzysie ludzie są bardziej skłonni do samodzielnego przygotowywania wypieków.

Magdalena Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu