Bałagan, chaos, brak procedur i środków

Mira Wszelaka
02-10-2003, 00:00

Dlaczego Polacy głosowali za przystąpieniem do Unii? Bo liczyli, że na tym zarobią. Czy i w tym przypadku rząd sprawi im niemiłą niespodziankę?

Przygotowania naszego kraju do absorpcji funduszy pomocowych z Unii, które napłyną po integracji powinny wchodzić w decydującą fazę. Powinny...

Choć prawdą jest, że Polska spośród krajów kandydujących pierwsza złożyła w Brukseli Narodowy Plan Rozwoju, który ramowo określa kierunki wykorzystania pomocy, to jednak tylko mała część zadania domowego. Pozostała praca, od której zależy wykorzystanie 12,8 mld EUR pomocy, jest natomiast w zupełnych powijakach.

Rząd nie ustalił instrumentów finansowych, procedury są w fazie negocjowania, a urzędy już cierpią na deficyt specjalistycznej kadry.

— Trzeba bić na alarm, póki nie jest za późno. Wierzymy, że dla rządu wykorzystanie pomocy z UE to priorytet, ale zaniepokojeni stanem przygotowań opracowujemy list do premiera wzywający go do podjęcia natychmiastowych działań. Chcemy wiedzieć, co się dzieje, jakie procedury trzeba będzie wypełnić, by skorzystać z pomocy. Większość małych i średnich przedsiębiorstw wciąż ma problem z dostępem do kapitału, a nowe, jeszcze nieznane, procedury mogą być dla nich zbyt wysoką poprzeczką. Niewykluczone, że rząd powinien uruchomić jakąś formę interwencjonizmu. Najgorsze jednak, że nikt nie zna reguł gry. Liczymy, że rząd nam je przedstawi — podkreśla Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

Zdaniem Dariusza Szewczyka, wiceprezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, na alarm jest zdecydowanie za wcześnie, choć są pewne podstawy do niepokoju.

— Gdybyśmy taką sytuację mieli w lutym, to można się niepokoić, ale do maja mamy trochę czasu. Poza tym przedsiębiorcy są dobrze przygotowani do korzystania z funduszy pomocowych, co widać po olbrzymim zainteresowaniu programami przedakcesyjnymi PHARE — podkreśla Dariusz Szewczyk.

Ujawnia jednak, że np. jeszcze ważą się losy udziału banków w procedurze składania projektów. Do tej pory nie zdecydowano np., czy projekt najpierw powinien zyskać akceptację banku, a potem Regionalnej Instytucji Finansującej, czy jednak odwrotnie.

— Urzędnicy, instytucje oraz przedsiębiorcy przygotowali się do absorpcji funduszy przedakcesyjnych, których wykorzystanie dopiero teraz można uznać za zadowalające. Fundusze, które napłyną po integracji, rządzą się też nieco innymi prawami. Już w pierwszym roku członkostwa zamiast dotąd 1 mld EUR pojawi się możliwość wchłonięcia 4 mld EUR i dodatkowy 1 mld EUR, który zostanie z programu PHARE. Trzeba mieć nie lada wyobraźnię, by taką sumę wchłonąć za pomocą takiego samego sztabu ludzi, którzy już dziś nie radzą sobie z nawałem pracy — mówi jeden z wysokich rangą urzędników.

Prawdziwą kłodą na drodze do wykorzystania pomocy jest przede wszystkim ustawa o zamówieniach publicznych, której nowelizacja powinna m.in. znieść ograniczenia w dostępie do przetargów dla firm unijnych. Wciąż nieznany jest kształt ustawy o finansach publicznych, która ma regulować m.in. finansowanie unijnych projektów i ułatwić korzystanie z pomocy samorządom.

— Trzeba bardzo uważać, by z pozoru korzystne rozwiązania nie otwierały furtki dla wycieku pieniędzy — mówi Dariusz Szewczyk.

Problemem jest też brak zasad finansowania w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, według którego będzie realizowanych sporo projektów infrastrukturalnych.

— Sprawa przycichła, a bez wykładni prawa może dochodzić do sporych nadużyć — ostrzega Andrzej Malinowski.

Prawdziwym problemem mogą okazać się olbrzymie zatory w urzędach, które już obecnie, bez wystarczającej kadry pracowników, ledwo wyrabiają się z weryfikacją projektów. Po integracji napłyną przecież wielokrotnie większe pieniądze.

Zdaniem Janusza Olbrychta, eksperta Instytutu Spraw Publicznych zaniechaniem nie grzeszą przyszli beneficjenci, którzy często nie są zainteresowani, lub nie mają pomysłu na wykorzystanie pomocy na projekty inne niż infrastrukturalne. A nawet i w tym przypadku wychodzą braki szerszej wizji rozwoju gminy czy firmy i wmontowania pomocy w całość strategii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bałagan, chaos, brak procedur i środków