Balcerowicz o "becikowym": finansowanie wzrostu wydatków z jednorazowych dochodów niedobre

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 11-01-2006, 15:04

Prezes NBP Leszek Balcerowicz negatywnie ocenia pomysł ewentualnego oparcia finansowania tzw. becikowego na większym od planowanego zysku NBP. Jego zdaniem, nie należy na jednorazowych zyskach opierać rozwiązań, które pociągają zasobą zwiększone wydatki budżetu przez wiele lat.

Prezes NBP Leszek Balcerowicz negatywnie ocenia pomysł ewentualnego oparcia finansowania tzw. becikowego na większym od planowanego zysku NBP. Jego zdaniem, nie należy na jednorazowych zyskach opierać rozwiązań, które pociągają zasobą zwiększone wydatki budżetu przez wiele lat.

    "Nie jest dobrą praktyką finansowanie stałego, corocznego przyrostu wydatków z jednorazowych wzrostów dochodów" - powiedział Balcerowicz podczas środowej konferencji prasowej w Katowicach, pytany o pomysły sfinansowania "becikowego" z zysku osiągniętego przez Narodowy Bank Polski (NBP).

    Podkreślił, że zysk NBP nie zależy od czyjegoś widzimisię, ale od reguł rachunkowości oraz kształtowania się określonych wielkości na rynkach finansowych, np. w USA lub w strefie euro, na które NBP nie ma wpływu.

    Dodał, że planując zysk trzeba przyjmować pewne założenia co do tych wielkości, ale one nie zawsze się sprawdzają. Np. inne od założonych stopy procentowe USA mogą skutkować zwiększeniem zysku.

    "Ale to jest czynnik jednorazowy. Natomiast jak się uchwala ustawy zwiększające wydatki, to te ustawy będą musiały być finansowane co roku" - argumentował.

    Jak powiedział, na drodze do trwałego rozwoju Polski i przyspieszenia jej wzrostu gospodarczego leży uzdrowienie finansów publicznych, a z tym wiąże się ograniczanie, a nie zwiększanie wydatków.

    Uzdrowienie finansów uznał za kluczowe dla powrotu przez Polskę na ścieżkę trwałego wzrostu gospodarczego na poziomie osiąganym przez państwa-tygrysy gospodarcze oraz dla ograniczenia bezrobocia.

    Balcerowicz powtórzył argumenty, przemawiające za tym, iż Polsce opłaca się szybkie wejście do strefy euro. Z przytoczonych przez niego analiz wynika, że po przyjęciu euro wzrost gospodarczy może co roku zwiększać się dodatkowo o 0,2-0,4 punkta procentowego. Ocenił, że obecnie łatwiej powiedzieć, kiedy w strefie euroznajdą się Litwa, Estonia czy Słowacja, których rządy są w tym zakresie zdeterminowane, niż Polska.

    Pytany o ocenę założeń makroekonomicznych do budżetu państwa prezes NBP przypomniał, że w tej kwestii wypowiedziała się już Rada Polityki Pieniężnej (RPP). Dodał, że założenia dochodów budżetu, które w projekcie złożonym jeszcze przez rząd Marka Belki oceniano jako "ambitne, napięte, czyli dość trudne do zrealizowania", w obecnym projekcie są "jeszcze bardziej napięte".

    Balcerowicz poinformował, że niebawem ma spotkać się z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem. Nie podał dokładnego terminu; powiedział jedynie, że do spotkania powinno dojść po kolejnym posiedzeniu RPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane