Sąd nie zgodził się z wnioskiem prokuratury o areszt dla b.menadżerów PKP Cargo

opublikowano: 21-02-2019, 14:50

W czwartek po południu sąd w Lublinie rozpatrzył wniosek o areszt dla Adama Purwina (jego rodzina zgodziła się na publikacje pełnego nazwiska i wizerunku), byłego prezesa PKP Cargo i pozostałych członków zarządu przewoźnika. Nie zgodził się z wnioskiem prokuratury o zastosowanie trzymiesięcznego aresztu. Zastosował natomiast środek zapobiegawczy w postaci kaucji wynoszącej dla trzech byłych menedżerów po 500 tys. zł, a dla jednego - 90 tys. zł.

Czterech menedżerów zostało zatrzymanych we wtorek w związku z zarzutami niegospodarności. Prokuratura zarzuca im, że za ich rządów państwowy operator kolejowy zbyt dużo zapłacił za przejęcie czeskiego przewoźnika AWT.

Adam Purwin
Zobacz więcej

Adam Purwin fot. ARC

- Z ustaleń śledztwa wynika, że kwota transakcji wynosząca przeszło 103 mln euro została zawyżona o ponad połowę – mówi prok. Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej.

To oznacza, że prokuratura oszacowała szkodę na ponad 200 mln zł. Śledczy nie podali, skąd taka wycena szkody i na jakiej podstawie oszacowano inną wartość przejętej spółki. Śledztwo prowadzi prokurator Jerzy Ziarkiewicz, pod wnioskiem o areszt podpisał się Bartosz Wójcik, a w zespole jest jeszcze Dorota Olszewska.

- Zmiany w prokuratorze wprowadzone przez PiS doprowadziły do patologicznego mechanizmu. W rękach Zbigniewa Ziobry została skoncentrowana absolutna władza. Nie chodzi nawet o łączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, lecz nieograniczoną możliwość przenoszenia spraw pomiędzy prokuraturami. Ta powszechna praktyka prowadzi do tego, że przenosi się sprawę od prokuratora do prokurator tak długo, aż znajdzie się taki który oskarży w danej sprawie. I tak się składa, że najczęściej oskarżają prokuratorzy awansowani przez Zbigniewa Ziobrę albo delegowani. Tak było w sprawie zarzutów dla Wojciecha Kwaśniaka, Piotra Osieckiego, teraz w przypadku ekipy PKP Cargo czy wielu innych – mówi Leszek Balcerowicz.

Przywołuje, że sprawa PKP Cargo jest takim przykładem, bo najpierw śledztwo prowadziła prokuratura w Warszawie, potem przeniesiono je do Lublina, następnie wymieniono prokuratora w Lublinie, a sprawę przejął oddelegowany czasowo prokurator z Zamościa.

- Zarzuty i wnioski o areszt stawiane przez prokuraturę często niszczą życie ludziom, bo nawet jeśli po latach ktoś zostanie uniewinniony, to i tak wcześniej został upokorzony. Tym bardziej, że mamy bardzo wysoki współczynnik akceptacji o areszt tymczasowy przez sądy i rosnącą liczbę wniosków. W praktyce mamy domniemanie winy, a nie niewinności. To skandaliczne naruszanie elementarnej sprawiedliwości – mówi Leszek Balcerowicz.

W sprawie PKP Cargo nie wiadomo, na jakiej podstawie oszacowano stratę spółki. Transakcja była bardzo transparentna, doradzał w niej Dom Maklerski PKO BP, który dokonał wyceny przejmowanego podmiotu. Oszacował ją na 111 mln EUR, a więc nieco powyżej zapłaconej ceny. Wycena opiewała na 6-krotność EBITDA, nieco poniżej średniej wyceny transakcji w latach poprzedzających (6,4-krotność). Co więcej, już po transakcji spółka zamówiła w PwC raport oceniający transakcję. Opublikowana biała księga na 179 stronach szczegółowo opisuje transakcję, a wniosek jest taki, że negocjacje, wycenę i formalności przeprowadzono wzorcowo. Zwraca uwagę także to, że do tej pory PKP Cargo nie dokonały takiego odpisu z tytułu utraty wartości spółki, a więc kolejne zarządy spółki nie dostrzegały straty takiej wysokości, jak prokuratura. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

, Afera