Bank Chin może pomóc miedzi

DI
opublikowano: 02-03-2012, 00:00

SUROWCE

MACIEJ LEŚCIORZ

specjalista rynku CFD i Forex, City Index

Pozytywne nastroje na światowych rynkach, spowodowane długo oczekiwanym zakończeniem kwestii greckiego długu, a także pojawiającymi się ostatnio dobrymi danymi makroekonomicznymi zza oceanu, windują ceny na rynkach akcji i surowców. Ponadto aukcja LTRO, czyli długoterminowych pożyczek oferowanych bankom komercyjnym przez Europejski Bank Centralny, wprowadza na rynek kapitał, który w jeszcze większym stopniu zwiększy popyt na bardziej ryzykowne aktywa. Zyskiwać powinny na tym w dużej mierze takie surowce jak ropa naftowa i miedź.

Ropa, która w ostatnich tygodniach przyciąga inwestorów nastawionych do rynku czysto spekulacyjnie, zyskuje również ze względu na kwestie geopolityczne. Wiszący w powietrzu konflikt irański wywindował ceny surowca na najwyższe od ponad 9 miesięcy poziomy. „Przeciąganie liny” między Unią Europejską, która zdecydowała o wprowadzeniu od lipca embarga na irańską ropę, a irańskim rządem, który w odpowiedzi straszy wcześniejszym wstrzymaniem sprzedaży surowca w wielu krajach europejskich oraz blokuje dostawy dla firm francuskich oraz brytyjskich, z pewnością będzie w najbliższych dniach budził obawy o spadek podaży czarnego złota.

Zwyżki cen ropy mogą być nieznacznie wyhamowane przez informacje o większych jej zapasach w USA, jednak nie spodziewałbym się zmiany dominującej tendencji wzrostowej. Jeżeli utrzyma się ona w najbliższych dniach, wówczas rynek może pokonać opór przy cenie 110 USD za baryłkę ropy crude. W takiej sytuacji już w niedalekiej perspektywie popyt byłby zdolny do forsowania rekordowych poziomów. Po wyraźnym przebiciu 110 USD inwestorzy, opierający swoje transakcje na analizie technicznej, będą liczyć na dojście kursów do 120 USD za baryłkę ropy crude. Poziomem, który mógłby być uznany za zmianę tendencji na spadkową, jest obecnie 97 USD za baryłkę.

Dobra atmosfera nie powinna również ominąć notowań miedzi. Cena metalu od początku roku wzrosła o niemal 13 proc. i znajduje się blisko poziomów sprzed wrześniowej korekty. Przebicie lokalnego szczytu 8713 USD za tonę może być impulsem do dalszych zwyżek. Ceny będą wspierane informacjami dotyczącymi chińskiej gospodarki, która jest jednym z głównych konsumentów tego surowca. Wprawdzie ostatnie dane sugerowały spadek aktywności przemysłu w Państwie Środka, jednak mogły być one zniekształcone przez okres świąteczny i należy do nich podchodzić z pewnym dystansem.

Istotne są teraz działania podejmowane przez Ludowy Bank Chin, które mają na celu pobudzanie gospodarki, takie jak zeszłotygodniowe obniżenie obowiązkowych rezerw tamtejszych banków, które wprowadziło do obiegu ogromne ilości gotówki. Efekty tego zabiegu powinny być w niedługim terminie widoczne w inwestycjach chińskich przedsiębiorstw, a zapowiedzi dalszego luzowania polityki finansowej powodują, że pespektywy dla cen surowca rysują się w jasnych barwach.

Zwyżki cen ropy mogą być nieznacznie wyhamowane przez informacje o większych jej zapasach w USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane