Bank dla mikrusów

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 05-08-2009, 00:00

To co nie wyszło Leszkowi Czarneckiemu budują związani z nim kiedyś menedżerowie. Jeden jest prezesem banku, drugi udziałowcem.

Fundusz Abris, Bank Światowy oraz Piotr Stępniak wchodzą w rynkową niszę

To co nie wyszło Leszkowi Czarneckiemu budują związani z nim kiedyś menedżerowie. Jeden jest prezesem banku, drugi udziałowcem.

Nazwa bardziej pasuje do stacji radiowej niż do banku, ale gdy rozwinąć skrót FM Bank, to okaże się, że mamy do czynienia z instytucją finansową od dawna zasiedziałą na rynku. Fundusz Mikro, bo o niego chodzi, powstał kilkanaście lat temu, przy wsparciu International Finance Corporation (IFC), należącej do Banku Światowego, który na całym świecie inwestuje w projekty związane z mikrofinansowaniem. W Polsce przyjął się on na tyle dobrze, że ludzie z Funduszu postanowili rozwinąć działalność, budując regularny bank. Swoim pomysłem zainteresowali Abris, fundusz private equity, który wykupił 100 proc. udziałów w Mikro. Ten z kolei wspólnie z IFC oraz Piotrem Stępniakiem, byłym szefem Getin Holdingu, zdecydowali się otworzyć bank dla biznesowych mikrusów.

40 tys. mikrofirm

Fundamentem FM Banku jest Fundusz Mikro, który w wianie wniesie 42 oddziały i pracowników — kilkaset osób. Do końca roku placówek będzie 62. Docelowo — 100. FM Bank będzie bankiem niszowym, skoncentrowanym tylko na mikrofirmach. Tylko im będzie udzielał kredytów. Depozyty natomiast zamierza ściągać od wszystkich zainteresowanych z rynku. Plan zakłada, żeby w ciągu pięciu lat zbudować bazę depozytową wartości około 1 mld zł. Wartość portfela kredytowego ma być nieznacznie wyższa. Kapitały banku na starcie (licząc z pożyczką podporządkowaną IFC) wynoszą 150 mln zł.

— Nie chcemy być kolejny uniwersalnym bankiem. Koncentrujemy się na niszy. W tej części rynku chcemy zdobyć około 4 proc. — wyjaśnia Magdalena Dulczewska, która w nowym banku ma objąć fotel wiceprezesa.

Do końca 2010 r. FM Bank chce pozyskać 40 tys. klientów (dzisiaj Fundusz Mikro ma ich 16,5 tys.).

Dostępny kredyt

Idea nowego banku opiera się na tym, żeby jak najbardziej uprościć proces przyznawania pieniędzy klientowi.

— Obsługujemy klientów, którzy kwalifikują się do otrzymania kredytu w jakimkolwiek banku. Potrzebna jest tylko chęć, żeby im ten kredyt dać — mówi Paweł Gieryński, partner w Abris Capital Partners.

FM Bank ma nie tylko chęć, ale też wypracowywany przez lata system scoringowy, który pozwala ocenić ryzyko klienta. Należy pamiętać, że działa na rynku, na którym pierwszy rok przeżywa tylko co trzecia mikrofirma.

— Jakoś naszego portfela jest znacznie lepsza niż w innych bankach w tym samym obszarze — mówi Henryk Pietraszkiewicz, typowany na szefa nowego banku. Wcześniej stał na czele Noble Banku.

FM Bank wchodzi w niszę, na której jak dotąd działa tylko jeden konkurent — Meritum Bank, który jednak nie koncentruje się tylko na mikrofilmach. Odpadł inny rywal, który też przymierzał się do tego segmentu rynku — Introbank, niedoszłe ramię korporacyjne Getinu. Projekt pod tą nazwą wystartował w ubiegłym roku, nieszczęśliwie niemal dokładnie w momencie wybuchu kryzysu finansowego. Introbank trafił wówczas do zamrażarki.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy