Bank jako partner w biznesu — nowe wyzwania

Partnerem publikacji jest BGK
03-11-2016, 22:00

Kongres Bankowości i Finansów Korporacyjnych

Wsparcie ekspansji nie ogranicza się do sfery finansowej.

Banki, analizując projekty zagraniczne, mają wiele narzędzi do oceny ich ryzyka i zdolności przedsiębiorstwa do poradzenia sobie na obcym rynku. Wreszcie mogą podążać za swoimi klientami. Wiele dzieje się w ramach grupy kapitałowej i banków działających w różnych krajach. Wprowadzenia do debaty podjął się Andrzej Kopyrski, wiceprezes Banku Pekao. — Moim zdaniem, jesteśmy dobrze przygotowani, by wspierać naszych klientów w ekspansji zagranicznej i zmotywowani, by wspierać nasze firmy. Oczywiście, jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach. Dziś możemy się zastanowić, jak efektywnie wspomagać naszych klientów, jakich instrumentów używać, i jaki jest najlepszy pomysł na sprzyjanie bankom i zdefiniowanie ich roli — mówił wiceprezes.

Jak można wspierać

— Są instytucje, jak KUKE, które mogą ubezpieczyć inwestycje. Dodatkowo mamy też w ramach Grupy PFR podmioty, które mogą wejść kapitałowo i wesprzeć polskie przedsiębiorstwa chcące rozwijać się za granicą. Mam na myśli Fundusz Ekspansji Zagranicznej w ramach TFI BGK, który jest potencjalnym partnerem do udziału kapitałowego w tego rodzaju projektach — mówił Robert Kasprzak, dyrektor Departamentu Finansowania Strukturalnego BGK. — Mamy doświadczenie, jeśli chodzi o wspieranie inwestycji polskich przedsiębiorstw

w różnych krajach świata; oczywiście najprostsze są te w krajach rozwiniętych — w Europie Zachodniej czy Ameryce Północnej, aczkolwiek mamy już doświadczenia w Azji, na dużych rynkach, jak Chiny czy Indie. Wydaje nam się, że przy dobrym podejściu do tematu zawsze możemy poszukać rozwiązań. Poszukujemy też partnerów w postaci banków, które lokalnie są w danych regionach obecne. To daje zawsze dodatkowe korzyści w postaci znajomości rynku, znajomości przepisów — dodawał Robert Kasprzak.

Rozwiązania całościowe

Model ekspansji polskich firm ewoluuje z podwykonawstwa w stronę rozwiązań całościowych, chociaż ten pierwszy jest jeszcze dominujący. — Nasz bank był pierwszym bankiem technicznie gotowym do podjęcia się tego typu realizacji transakcyjnej. Ona nastąpiła ze wsparciem jednego z włoskich banków w Iranie, czyli na terenie trudnym, objętym częściowo polityką sankcyjną. Ten przykład pokazuje, że polskie firmy zmieniły swoją koncepcję ekspansji zagranicznej — z dostarczania pewnych świadczeń jako podwykonawcy na nową formułę dostarczania przez przedsiębiorstwo rozwiązań całościowych — tłumaczył Maks Kraczkowski, wiceprezes PKO Banku Polskiego. — Potrzeby przedsiębiorcy każdego dnia są inne i bank musi nadążać za tym, żeby go rozumieć, jego projekty, transakcje, rozliczenia — dodał wiceprezes. Marcin Petrykowski, dyrektor zarządzający w Zespole Klientów Strategicznych

internacjonalizacji zwania

— Europa, Bliski Wschód i Afryka, Region oraz Oddział Europa Środkowa i Wschodnia w S&P Global Ratings, uważa, że jednak model, który cały czas dominuje w Polsce, to podwykonawstwo dla rynków zagranicznych. — W tym modelu banki stają się doradcą w szerszym aspekcie produktu kapitałowego. Patrzą na przedsiębiorców, którzy przeszli już tę drogę za granicą. Na dojrzalszych rynkach towarzyszą firmom tam, gdzie chciały inwestować. Pokazuje to przykład Deutsche Banku, który otwierał oddziały tam, gdzie przedsiębiorcy niemieccy lokowali swoje inwestycje — tłumaczył Marcin Petrykowski.

Różne rynki

Inaczej wygląda sytuacja przy wchodzeniu na rynek europejski czy Stanów Zjednoczonych, inaczej jeśli mowa o rynkach bardziej egzotycznych. — W grę wchodzą dwa ważne zagadnienia, mianowicie tzw. dyplomacja ekonomiczna — czy na miejscu są agencje rządowe, które mogą pomóc i uplasować tam polskiego przedsiębiorcę, dostarczyć mu wiedzy i kontaktów. Druga sprawa to wszystkie lokalne instytucje finansowe, z którymi można zawrzeć partnerstwo i wspólnie realizować finansowanie. Niezależnie od tego, jaki byłby to bank z naszego kraju, myślę, że żadna z instytucji tu obecnych nie ma takiego doświadczenia, które pozwoliłoby pomóc w sposób niezależny — podkreślał Andrzej Kopyrski. Inwestycji w Europie, Ameryce Północnej czy na Bliskim Wschodzie jest corazwięcej. Chiny, Indonezja, Tajlandia to rynki dotychczas bardzo egzotyczne. — Polskie firmy mogą skorzystać z pomocy banków, które są obecne w krajach, gdzie chcą rozpocząć działalność. Zdarzało się nam wspierać kilka takich projektów. Oczywiście wymagają specyficznego, indywidualnego podejścia, często potrzebna jest szersza pomoc — prawna, w zrozumieniu specyfiki i funkcjonowania danego rynku, całego otoczenia — tłumaczył Dariusz Kucharski, członek HSBC Bank Polska.

Nie tylko kredyty

Wsparcie finansowe to nie tylko kredyty, to też rozwiązania typu zastrzyk kapitałowy czy rozwiązania hybrydowe. — Myślę, że przy niskim udziale własnym w inwestycji zagranicznej można opierać się na reputacji danej firmy w Polsce. Nam udało się tak działać w naszej grupie kapitałowej — pierwszego wsparcia, pierwszych kredytów udzielaliśmy spółce w jej ekspansji na podstawie wiedzy o jej działalności i wynikach w kraju oraz na bliższych rynkach — opowiadał Michał Walęczak z Banku Pekao. — Jeśli przedsiębiorca ma mocną pozycję w kraju, a na daną chwilę nie może wyłożyć swojego kapitału w inwestycji zagranicznej, trzeba podać mu rękę i rozwijać się razem z nim. Czego potrzebują przedsiębiorcy? — Potrzebują nie tylko tego, żebyśmy zapewnili im finansowanie, ale na początek, żeby strona publiczna nadążała za zmieniającym się obrazem gospodarczym i dawała im możliwość rozpoznania rynku zagranicznego jeszcze

INDYWIDUALNE PODEJŚCIE:

Przypadek każdego przedsiębiorcy planującego działalność zagraniczną jest inny. Dlatego banki muszą do każdego partnera podchodzić indywidualnie — stwierdzili uczestnicy debaty. [FOT. GK]

w Polsce. Te cele strona publiczna może realizować w formie researchu przez placówki dyplomatyczne, dedykowane oddziały wsparcia biznesowego. Banki nie mogą brać na siebie odpowiedzialności za przygotowanie tego rodzaju kompleksowych rozwiązań. Wtedy bowiem musiałyby wliczać to zlecenie w koszty samego produktu — przestrzegał Maks Kraczkowski. PFR realizuje plan tzw. jednego okienka dla przedsiębiorcy. — Przedsiębiorca będzie mógł, udając się w jedno miejsce, otrzymać cały pakiet oferty zawierającej doradztwo, dane o rynkach lokalnych, finansowanie w formie kapitałowej ekspansji zagranicznej oraz finansowanie dłużne — w czym pierwszorzędną rolę będzie odgrywał Bank Gospodarstwa Krajowego. W pakiecie będzie też ubezpieczenie z KUKE — podkreślał Robert Kasprzak. O tym, jak ważne jest wsparcie instytucji finansowych oraz rządowych, mówił Piotr Nowjalis, wiceprezes i dyrektor finansowy CCC. Producent butów znakomicie sobie wprawdzie radzi, jeśli chodzi o zdobywanie nowych rynków, jest już obecny na piętnastu, a jedynym niepowodzeniem okazała się Turcja, gdzie przeszkodą okazały się skomplikowana i nieprzyjazna firmom z UE administracja. Teraz CCC myśli o kolejnych rynkach, m.in. byłych republikach Związku Radzieckiego. — Zarówno pomoc ekspercka banków, jak i wsparcie państwa będą bardzo ważne — podsumował Piotr Nowjalis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Partnerem publikacji jest BGK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Bank jako partner w biznesu — nowe wyzwania