Bank Japonii myśli o ekspansji

Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
19-08-2010, 08:45

Ekspansywna polityka, zwłaszcza monetarna, wraca do mody. Wobec słabszych danych banki centralne przestają mówić o  normalizacji polityki monetarnej, a zaczynają kolejną fazę rozluźnienia. Pierwszy krok po dłuższej przerwie wykonał Fed, do kolejnego przymierza się Bank Japonii.

USDJPY – reperkusje słabych danych

Na początku tygodnia pisaliśmy o fatalnych danych z japońskiej gospodarki (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=16181) i jak można było się domyślać będą one miały dalsze reperkusje. Mimo iż jen zyskał po tych danych, w tych okolicznościach próba ustanowienia nowych minimów na parze USDJPY wiąże się nieodłącznie z ryzykiem interwencji. Nie musi być to interwencja bezpośrednio na rynku forex. Pojawiły się spekulacje, iż Bank Japonii rozważa rozszerzenie dostępności programu pożyczek po oficjalnej stopie (0,1%) m.in. właśnie w celu wywarcia presji na osłabienie jena. W tym duchu wypowiedział się też japoński minister finansów, Yoshihiko Noda, sugerując, iż rząd rozważa nowe kroki, które miałyby pomóc w osłabieniu jena.

Gdyby takie próby okazały się sukcesem, szansę realizacji miałaby formacja odwróconej głowy i ramion, która rysuje się na wykresie w interwale H4 i D1. Absolutnie kluczowe znaczenie ma tu opór na poziomie 86,35. Brak siły byków w tych okolicach nie tylko zaprzepaściłby szansę na wypełnienie formacji, ale dodatkowo zachęciłby do kolejnego testu minimów (84,70-85,00). Notowania pary uzależnione będą także od nastrojów na rynkach akcji, gdzie po kilku spokojniejszych dniach próby wzrostowe z wtorku i środy napotkały na wyraźny opór.

Ważny odczyt „tygodniówek”

Nastroje na rynkach akcji mogą natomiast być ukształtowane przez odczyt tygodniowych danych o nowych bezrobotnych w USA. Dzisiejszy odczyt będzie wyjątkowo ważny, ponieważ dane za ostatnie dwa tygodnie były wyjątkowo słabe. Gdyby dziś nie nastąpiła poprawa, dane pokazywałyby najsłabszy w tym roku rynek pracy. Rynek oczekuje poprawy, ale w niewielkim stopniu (478 tys.). Teoretycznie zatem istnieje szansa na pozytywne zaskoczenie. Strach wzbudzi każdy odczyt powyżej 490 tys.

Warto zwrócić uwagę na nowe istotne poziomy w notowaniach kontraktów na amerykańskie indeksy. Wczoraj wzrosty zatrzymały się niemal dokładnie na wtorkowych maksimach, co skłoniło inwestorów do realizacji zysków. Mowa o 1098 pkt. dla S&P500 i 10450 pkt. dla DJIA30.

W kalendarzu – dane tygodniowe, Philly Fed, Bullard i sprzedaż w Wielkiej Brytanii

Oprócz danych z rynku pracy (godz. 14.30), inwestorzy mogą zwrócić uwagę na dane o aktywności w rejonie Filadelfii. Podobnie jak w przypadku okolic Nowego Jorku oczekuje się tu niewielkiej poprawy w relacji do lipca (konsensus to 7,1 pkt. wobec 5,1 pkt. w lipcu, dane o 16.00). Po ostatnich ruchach Fed znaczenia nabrały wypowiedzi Jamesa Bullarda (wystąpienie o 18.30). To od jego ostrzeżenia przed deflacją zaczęła się spekulacja na dalszą ekspansję monetarną w USA, która ostatecznie stała się faktem. W Wielkiej Brytanii mamy z kolei publikację danych o sprzedaży detalicznej (10.30, konsensus +0,4% m/m).

Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Bank Japonii myśli o ekspansji