Bank Kanady nie daje rady

Kornel Kot, Dom Maklerski TMS Brokers
06-12-2017, 19:36

Środowe notowania zostały zdominowane przez komunikat płynący z Banku Kanady, który pozostawiając benchmarkową stopę O/N niezmienionym poziomie zdecydował się na podtrzymanie ostrożnego podejścia wobec dalszego zacieśniania.

Za chwilowym „wait-and-see” przemawia nie tylko inflacja CPI podbita czynnikami o charakterze tymczasowym, ale również rewizja tempa wzrostu ważąca na szacunkach luki popytowej. Dodatkowy cios w siłę dolara kanadyjskiego wymierzyły przetasowania na światowym rynku ropy – obecnie baryłka West Texas Intermediate (-2,3 proc.) wraca w okolicę poziomu 56,30 USD, wówczas gdy Brent (-2,0 proc.) osuwa się tuż pod 61,60 USD.

Obecnie miano najsilniej przecenionej waluty koszyka G10 dzierży szwedzka korona (-0,8 proc.), która miała za sobą całkiem udaną wtorkową sesję. W połowie dnia SEK znalazł wsparcie w wypowiedzi Pera Janssona, wiceprezesa Riksbanku, opowiadającego się za utrzymaniem obecnie obowiązującego celu oraz bazowaniu na oczekiwaniach inflacyjnych. Zdecydowanie mniej spektakularny ruch notuje GBP/USD, który na koniec dnia próbuje utrzymać się stosunkowo blisko poziomu 1,3390. Chwilowy cios w wycenę funta szterlinga (-0,4 proc.) wymierzyła Demokratyczna Partia Unionistyczna poprzez zablokowanie osiągnięcia konsensusu w trakcie środowych negocjacji. Dzisiejszej sile dolara w dalszej mierze opiera się japoński jen (0,2 proc.), który w trakcie azjatyckiej części sesji może ponownie zaatakować poziom 112,00.

W paczce danych napływających z amerykańskiej gospodarki na pierwszy plan próbowały się wysunąć świeże szacunki zmiany zatrudnienia wyliczone przez ADP. Wartość na poziomie 190 tys. etatów była szeroko spodziewana przez rynkowy konsensus, aczkolwiek za zaskakującą należy uznać dekompozycję w podziale na sektory – tym bardziej, że wczorajszy spadek subindeksu zatrudnienia w pozaprodukcyjnym ISM nie sugerował dominującego wpływu usług (155 tys.). Zmienność na rynku surowców energetycznych chwilowo podbił raport Departamentu Energii USA, który wskazał na spadek rezerw ropy o 5,6 mln baryłek. Zbliżoną wartość zmiany stanów zapasów sugerował wczorajszy raport API, gdzie opublikowano wartość o 129 tys. wyższą.

Środa na europejskich parkietach nie należała do stosunkowo udanych. Ze spadkowych nastrojów skutecznie wyłamała się giełda w Londynie, na czele której stanął Whitbread z imponującą zwyżką na poziomie 7,6 proc. Za powyższych ruchem stoi informacja o 3,4 proc. udziale Sachem Head Capital Management. W cieniu zwyżki właściciela Costa Coffee znalazło się British American Tobacco (3,7 proc.), któremu udało się wrócić nad średnią z ostatnich 50 notowań. Euforyczne nastroje wśród spółek indeksu FTSE 100 (0,3 proc.) studził Hammerson planujący pozyskanie Intu Properties za kwotę 3,4 mld GBP. Na fali powrotu optymizmu spółek z sektora technologicznego nie znalazł się Micro Focus, którego 1,9 proc. zniżce starał się wtórować Worldpay (-1,8 proc.).

Zejście pod okrągłe 13 000 pkt odnotował frankfurcki DAX (-0,4 proc.), którego ruch w stronę południa ponownie podsycał Volkswagen (-2,8 proc.). Wczorajszym doniesieniom o zmianach w chińskim prawie w zakresie emisji spalin przez pojazdy mechaniczne udało się przyćmić wyraźnie lepsze perspektywy w brazylijskim sektorze motoryzacyjnym. Po drugiej stronie niemieckiej giełdy znalazły się walory ProSiebenSatu.1 (2,9 proc.) za sprawą przychylnej wypowiedzi prezesa spółki, który pozostaje nie tylko optymistą w sprawie planowanych przejęć, ale również silnych trendów sprzedażowych przy rosnącej konkurencyjności kanału internetowego.

Giełdowy pesymizm uderzył również w spółki notowane przy Książęcej, którym udało się uplasować indeks WIG 20 (-0,5 proc.) tuż pod okrągłym poziomem 2 400 pkt. Do dzisiejszej zniżki najsilniej przyczynił się Cyfrowy Polsat (-4,8 proc.) przełamujący średnią z ostatnich 200 notowań za sprawą realizacji zysków po wezwaniu na akcje Netii (-0,6 proc.). Udanej sesji również nie notują bankowi giganci – na koniec dnia walory Banku Pekao oraz PKO Banku Polskiego znalazły się odpowiednio 2,6 proc. oraz 2,4 proc. niżej względem wczorajszego zamknięcia. Na szczycie polskiej giełdy znalazły się spółki z sektora paliwowego. Dzisiejsze wzrosty Orlenu (2,8 proc.) przebił Lotos (3,5 proc.), który zdecydował się na kupno 80 tys. ton słodkiej amerykańskiej ropy.

Kolejną pechową sesję z rzędu obserwuje się na rynku metali szlachetnych. Dzisiejszej zniżce srebra (-0,9 proc.) oraz platyny (-1,7 proc.) przeciwstawia się pallad, który zdołał wypracować ruch na poziomie 0,8 proc. W przypadku złota należy mówić o próbie zachowania status quo wynikającego z wczorajszego zamknięcia – obecnie uncja żółtego kruszcu jest wyceniana po 1 264,60 USD, tj. zaledwie 0,1 proc. taniej niż obserwowano to na koniec wtorkowej sesji.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kornel Kot, Dom Maklerski TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bank Kanady nie daje rady