Bank Światowy: osiągnięcie deficytu 3 proc. PKB w 2009 możliwe, ale nie bez problemów

25-01-2007, 12:49

Osiągnięcie przez Polskę deficytu budżetowego na poziomie 3% Produktu Krajowego Brutto (PKB) w 2009 roku jest teoretycznie możliwe, ale istnieją w praktyce realne zagrożenia, takie jak presja wydatków na cele socjalne, a z drugiej strony - obniżenie podatków, wynika z wypowiedzi głównego ekonomisty Banku Światowego Thomasa Laursena.

Osiągnięcie przez Polskę deficytu budżetowego na poziomie 3% Produktu Krajowego Brutto (PKB) w 2009 roku jest teoretycznie możliwe, ale istnieją w praktyce realne zagrożenia, takie jak presja wydatków na cele socjalne, a z drugiej strony - obniżenie podatków, wynika z wypowiedzi głównego ekonomisty Banku Światowego Thomasa Laursena.

„Bez wątpienia osiągnięcie zakładanego przez rząd poziomu 3% PKB w 2009 jest teoretycznie możliwe. Problem tkwi w tym, że są naciski z jednej strony na większe wydatki, a z drugiej strony - na obniżenie podatków” - powiedział Laursen podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Według ostatniej aktualizacji polskiego programu konwergencji, przygotowanej w listopadzie, deficyt sektora rządowego i samorządowego, tzw. general government deficit, wyniesie 3,4% PKB w 2007 roku i spadnie do 3,1% w kolejnym roku, by w 2009 roku osiągnąć 2,9%.

Według najnowszego raportu Banku Światowego, Polska znajduje się w dobrej kondycji makroekonomicznej, przy jednoczesnym wysokim wzroście gospodarczym i niskiej inflacji.

Laursen jest zdania, że nowe kraje Unii Europejskiej (UE), takie jak Węgry, Czechy, Litwa i Rumunia w bieżącym roku będą zmagać się z przyspieszeniem dynamiki inflacji. Wśród tych krajów nie znalazła się Polska.

Podobnie jest w przypadku deficytu na rachunku obrotów bieżących. Zdaniem ekspertów Banku Światowego, mimo dość wysokiego deficytu C/A, Polska, Czechy i Słowenia utrzymują nadal relatywnie niskie ujemne saldo dochodów.

Po stronie ewentualnych zagrożeń dla polskiej gospodarki Bank Światowy widzi spowolnienie na rynku nieruchomości.

„Znaczne przyspieszenie dynamiki cen nieruchomości, głównie w państwach bałtyckich i Polsce, jest efektem coraz większej dostępności kredytów hipotecznych, ale jest tutaj również element bańki spekulacyjnej” - powiedział Laursen.

„Istnieje ryzyko, bardziej w państwach bałtyckich niż Polsce, że ceny mieszkań zatrzymają się, albo nastąpi na rynku korekta” - dodał. (ISB)

dag/tom

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Bank Światowy: osiągnięcie deficytu 3 proc. PKB w 2009 możliwe, ale nie bez problemów