Bank Światowy rozkręci polskie innowacje

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 31-10-2013, 00:00

Zagraniczni eksperci będą doradzać Narodowemu Centrum Badań i Rozwoju, jak skuteczniej wspierać przedsiębiorstwa.

Choć w kończącej się perspektywie finansowej (na lata 2007- -13) miliardy euro unijnych dotacji płynęły w Polsce na badania i rozwój, innowacyjność naszej gospodarki nadal pozostawia wiele do życzenia. W 2012 r. na ten cel wydano w naszym kraju 14,4 mld zł.

Zobacz więcej

PRZYGOTOWANIA DO MISJI: Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, kierowane przez Krzysztofa Kurzydłowskiego, będzie od 2014 r. filarem polskiego systemu rozdzielania unijnych dotacji na innowacje. Instytucja chce do tej roli przygotować się jak najlepiej, dlatego poprosiła o pomoc Bank Światowy. [FOT. BS]

Kwota wzrosła w porównaniu z poprzednim rokiem o 28 proc., ale w relacji do PKB to nadal mniej niż 1 proc., co jest jednym z najniższych wskaźników w UE. Rząd chce, aby nowe rozdanie dotacji, na lata 2014-20, było bardziej skuteczne. Pomóc ma nam w tym Bank Światowy (BŚ), który podpisał wczoraj z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) umowę na doradztwo.

— NCBR będzie pełniło kluczową rolę w systemie dystrybucji unijnej pomocy na badania i rozwój w Polsce. Instytucja będzie zarządzała prawdopodobnie około połową pieniędzy na ten cel. Chcemy pomóc jej jak najbardziej efektywnie rozdzielić te pieniądze — tłumaczy Natasha Kapil, ekspert BŚ.

NCBR postawiło przed ekspertami banku trzy zadania. Po pierwsze, mają ograniczyć biurokrację związaną z procesem ubiegania się przez firmy o dotacje na badania i rozwój. Obecnie czas, jaki upływa od złożenia przez przedsiębiorcę wniosku o wsparcie do otrzymania pieniędzy, jest tak długi, że projekty czasem tracą na wartości — pomysł się starzeje i nie jest już tak innowacyjny, jak był na początku.

— Chcemy dokładnie przyjrzeć się procedurom i maksymalnie je uprościć. Będziemy wykorzystywać doświadczenia krajów, którym udało się skutecznie zdusić biurokrację, np. Finlandii czy Izraela — mówi Natasha Kapil. Po drugie, BŚ ma dokonać ewaluacji trzech programów realizowanych przez NCBR: Graf-tech, Innotech i Programu Badań Strukturalnych.

— Sprawdzimy, na ile są efektywne oraz czy bardziej skuteczne są programy horyzontalne dla całej gospodarki, czy też sektorowe dla firm z wybranego obszaru — tłumaczy Natasha Kapil.

Po trzecie, BŚ ma stworzyć system ewaluacji programów wsparcia innowacji w Polsce. Pozwoli on ocenić, jak duża część inwestycji w badania i rozwój podjętych przez beneficjentów NCBR powstała właśnie dzięki wsparciu, a jaka część projektów tak czy inaczej byłaby realizowana — nawet bez unijnej dotacji.

— Dotowanie innowacji ma rację bytu tylko wtedy, kiedy zachęca firmy do podejmowania dodatkowego ryzyka związanego z inwestycjami w badania i rozwój. Zależy nam na tym, żeby NCBR wspierało przedsiębiorców z największym potencjałem, ale jednocześnie takich, którzy sami, bez pomocy publicznej, nie byliby w stanie podjąć wspomnianego ryzyka inwestycyjnego — wyjaśnia Natasha Kapil. Współpraca NCBR i BŚ ma trwać do końca przyszłego roku.

— Zależy nam, aby polscy przedsiębiorcy w przyszłej perspektywie finansowej otrzymali wsparcie od NCBR na najwyższym światowym poziomie. Specjaliści z BŚ, na podstawie doświadczenia zdobytego w różnych krajach, zaproponują rozwiązania, dzięki którym wydatki publiczne na wspieranie innowacji będą przynosiły najlepsze efekty gospodarcze — mówi Leszek Grabarczyk, zastępca dyrektora NCBR.

 

j.kowalczyk@pb.pl �

22-333-99-38

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu