Bank znalazł ścieżkę wzrostu

Beata Tomaszkiewicz
12-04-2006, 00:00

BGŻ zmienia wizerunek. Czekają go pokaźne inwestycje w sieć i IT, a także znaczny wzrost wyniku. O giełdzie nie myśli… Na razie.

W tym roku nie zobaczymy akcji Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ) na giełdzie.

— BGŻ musi osiągnąć wyniki, które przekonają inwestorów, że warto zainwestować w jego akcje. Inna sprawa, że nasz inwestor strategiczny — Rabobank — nigdzie na świecie nie jest notowany i nie zależy mu na upublicznianiu jego spółek. Jednak obiecał, że jeśli taką wolę wyrażą pozostali akcjonariusze BGŻ (EBOR i skarb państwa — przyp. red.), nie będzie się przeciwstawiał — twierdzi Jacek Bartkiewicz, prezes BGŻ.

Nowy wizerunek

Nowa strategia BGŻ zakłada znaczną zmianę wizerunku. Do listopada ma trwać ujednolicanie logo we wszystkich placówkach.

— Do tej pory w naszych placówkach funkcjonowały trzy oznaczenia. Czas to zmienić. Zdecydowaliśmy się na bardzo dynamiczny znak obrazujący postać człowieka. Operacja rebrandingu sieci potrwa około roku, bo przy okazji przeprowadzamy modernizację wielu placówek — mówi Jacek Bartkiewicz.

Rebranding placówek będzie kosztował około 7 mln zł.

Pierwsze efekty

To nie koniec inwestycji, jakich dokona BGŻ.

— Około 27 mln zł zainwestujemy w modernizację i rozbudowę sieci placówek, 64 mln zł pochłoną w tym roku inwestycje w IT — informuje Jacek Bartkiewicz.

Są one konieczne.

— W ostatnim czasie tak przebudowaliśmy bank, by koncentrował się na sprzedaży. W pierwszym kwartale testowaliśmy zmiany w placówkach w województwie lubelskim. Przyniosły nam 30-procentowy wzrost sprzedaży. Sadzę, że gdy wprowadzimy je w całej sieci, przyrosty będą jeszcze większe — uważa Jacek Bartkiewicz.

Bank nastawia się na pozyskiwanie klientów w mniejszych miastach Polski, gdzie rywalizacja nie jest tak ostra. Chce też obsługiwać małe i średnie firmy z sektora rolno-spożywczego. Wspomoże go w tym spółka leasingowa, którą bank reaktywuje w połowie roku we współpracy z należącą do grupy Rabo firmą leasingową DLL.

— Naszym celem są: wzrost udziału w rynku liczonym wielkością przychodów z 2,4 proc. do 4,6 proc., spadek wskaźnika kosztów do przychodów z 85 proc. do 65 proc. i wzrost zwrotu z kapitału ROE z 6,7 proc. do 15 proc. — mówi Jacek Bartkiewicz.

Przyznaje, że w tym roku może się nie udać osiągnięcie planowanej efektywności, ale początkowe oznaki przyspieszenia już są — w pierwszym kwartale zysk netto BGŻ przekroczył 30 mln zł, a szef spółki ma nadzieję, że nie jest to najlepszy kwartalny wynik w tym roku. W ubiegłym bank zarobił nieco ponad 85 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bank znalazł ścieżkę wzrostu