Banki drepczą w miejscu

Akcje ledwie jednego z siedmiu giełdowych banków zasługują na kupno, uważa Jaromir Szortyka, analityk DM PKO BP.

Pierwsze próby niwelowania skutków podatku bankowego zostały podjęte, ale proces ten jest dość powolny, co nie pozwala na istotne podwyższenie prognoz na najbliższe lata — tak Jaromir Szortyka uzasadnia dość umiarkowaną ocenę atrakcyjności akcji instytucji finansowych. W najnowszym raporcie analityk do „kupuj” podniósł rekomendację tylko dla Banku Millennium. Zalecenia dla Pekao, mBanku, Aliora, ING i Handlowego brzmią „trzymaj” (w dwóch ostatnich przypadkach rekomendacja została obniżona), a dla BZ WBK — „sprzedaj”. — Obecna wycena Millennium dyskontuje scenariusz około 23 mld zł kosztów dla sektora z tytułu przewalutowania kredytów we frankach, podczas gdy w przypadkumBanku rynek uwzględnia 15 mld zł kosztów — zwraca uwagę Jaromir Szortyka. Spośród dużych banków ekspert poleca raczej akcje Pekao, a nie BZ WBK, ponieważ przy zbliżonej wycenie pierwszy ma nieistotną ekspozycję na franki i oferuje wyższą stopę dywidendy z zysków za 2016 r. (6 proc. wobec 3,8 proc.). Specjalista spodziewa się w 2017 r. poprawy skorygowanych zysków sektora o 11 proc., głównie dzięki poprawie marż odsetkowych, ale nie jest to jego zdaniem na tyle dużo, by zmienić nastawienie do branży na pozytywne — także ze względu na ryzyko przewalutowania i perspektywę jednocyfrowych wskaźników ROE w najbliższych latach. © Ⓟ

Banki drepczą w miejscu

opublikowano: 31-07-2016, 22:00

Akcje ledwie jednego z siedmiu giełdowych banków zasługują na kupno, uważa Jaromir Szortyka, analityk DM PKO BP.

Pierwsze próby niwelowania skutków podatku bankowego zostały podjęte, ale proces ten jest dość powolny, co nie pozwala na istotne podwyższenie prognoz na najbliższe lata — tak Jaromir Szortyka uzasadnia dość umiarkowaną ocenę atrakcyjności akcji instytucji finansowych. W najnowszym raporcie analityk do „kupuj” podniósł rekomendację tylko dla Banku Millennium. Zalecenia dla Pekao, mBanku, Aliora, ING i Handlowego brzmią „trzymaj” (w dwóch ostatnich przypadkach rekomendacja została obniżona), a dla BZ WBK — „sprzedaj”. — Obecna wycena Millennium dyskontuje scenariusz około 23 mld zł kosztów dla sektora z tytułu przewalutowania kredytów we frankach, podczas gdy w przypadkumBanku rynek uwzględnia 15 mld zł kosztów — zwraca uwagę Jaromir Szortyka. Spośród dużych banków ekspert poleca raczej akcje Pekao, a nie BZ WBK, ponieważ przy zbliżonej wycenie pierwszy ma nieistotną ekspozycję na franki i oferuje wyższą stopę dywidendy z zysków za 2016 r. (6 proc. wobec 3,8 proc.). Specjalista spodziewa się w 2017 r. poprawy skorygowanych zysków sektora o 11 proc., głównie dzięki poprawie marż odsetkowych, ale nie jest to jego zdaniem na tyle dużo, by zmienić nastawienie do branży na pozytywne — także ze względu na ryzyko przewalutowania i perspektywę jednocyfrowych wskaźników ROE w najbliższych latach. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane