Banki już kuszą kredytami trójkę, która chce kupić Anwil

Anna Bytniewska
opublikowano: 12-09-2008, 00:00

GIEŁDA Może się okazać, że Ciech, Tarnów i Kędzierzyn dzielą skórę na niedźwiedziu. Waldemar Pawlak jest przeciw wyjściu Orlenu z chemii.

GIEŁDA Może się okazać, że Ciech, Tarnów i Kędzierzyn dzielą skórę na niedźwiedziu. Waldemar Pawlak jest przeciw wyjściu Orlenu z chemii.

Pod koniec września Ciech, Azoty Tarnów i Zakłady Azotowe Kędzierzyn mają podpisać umowę konsorcjalną. Będzie to wstęp do integracji tych spó- łek, która w pełni nastąpi po zakupie przez nie akcji Anwilu należącego dziś w 84,79 proc. do PKN Orlen. Wielka trójka już szuka gotówki na ten zakup. Z jej znalezieniem raczej nie będzie miała problemu.

Bankierzy pukają

Spółki na przejęcie Anwilu będą potrzebowały — bagatela — 1,5-1,7 mld zł.

— Obserwujemy ogromne zainteresowanie banków finansowaniem tej transakcji. Padają propozycje, by konsorcjum rozliczyło ją w całości kredytem. Na to się chyba nie zdecydujemy — mówi Ryszard Kunicki, prezes Ciechu.

Część gotówki pochodzić będzie ze środków własnych spółek.

— Według wstępnych propozycji miałyby one stanowić 10-20 proc. ceny za Anwil. 51 proc. funduszy w tej puli pochodziłoby z kieszeni Ciechu, 49 proc. dołożyłyby Azoty Tarnów i ZA Kędzierzyn — twierdzi Ryszard Kunicki.

Jego zdaniem, powstanie konsorcjum znacznie przyśpieszy proces prywatyzacji chemii.

— W razie wniesienia do Ciechu Kędzierzyna i Tarnowa aportem potrwałby on co najmniej dwa lata — mówi Ryszard Kunicki.

Sprzeciw Pawlaka

Nie jest jednak powiedziane, że wszystko pójdzie szybko i gładko, jak zakładają szefowie ,,wielkiej trójki" i Aleksander Grad, minister skarbu. Do debaty o kształcie sektora chemicznego włączył się nagle Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki. Wczoraj stwierdził on, że "z pewnym niepokojem można przyjąć decyzję, że PKN Orlen wycofuje się z integracji chemii i zamierza wyprzedawać swoje aktywa. To by oznaczało, że taka strategia będzie zmniejszać wartość i znaczenie tej firmy".

Ta wypowiedź zapowiada, że obrady Rady Ministrów dotyczące strategii dla sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh) mogą być burzliwe, a ich rezultat niepewny.

— Nie komentuję wypowiedzi polityków. W działaniu kieruję się kryteriami biznesowymi — tak Ryszard Kunicki odpowiada na pytanie, czy politycy mogą pokrzyżować ogłoszone w środę plany integracji branży chemicznej.

Trzeba przekonać

Prezes Tarnowa jest optymistą.

— Koalicjanci [PO i PSL — przyp. red.] będą dbać o to, by mówić wspólnym językiem. Kontrowersje wokół wycofania się Orlenu z udziału w realizacji strategii dla sektora chemicznego znikną po kilku spotkaniach ministrów gospodarki i skarbu i uzgodnieniu przez nich wspólnego stanowiska — przekonuje Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów.

Płocki koncern na łamach ,,PB" przyznał, że nie jest zainteresowany udziałem w integracji sektora WSCh i sprzeda Anwil. Nowa strategia Orlenu zostanie ogłoszona na przełomie października i listopada 2008 r. Czy do tego czasu minister gospodarki zdoła nakłonić koncern do zmiany stanowiska? Wczoraj nie udało nam się z nim skontaktować.

— Pan minister ma bardzo napięty harmonogram dzisiejszego dnia — tłumaczyła Agnieszka Gapys z biura prasowego resortu gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu