Banki mają przed sobą trudny rok

Tomasz Furman
18-06-2001, 00:00

Banki mają przed sobą trudny rok

Branża bankowa nadal stanowi poważny segment rynku giełdowego, zarówno pod względem kapitalizacji jak i realizowanych obrotów. Ma ponad 27-proc. udział w indeksie WIG 20.

Mimo dobrego ostatniego kwartału 2000 roku oceny sektora uległy jednak pogorszeniu.

— Banki są w nowej sytuacji. Chodzi tu głównie o utrzymujący się od dłuższego czasu wysoki poziom stóp procentowych, który wbrew dotychczasowym doświadczeniom wpływa negatywnie na marże. Ponadto konkurencja na rynku wciąż rośnie — uważa Artur Szeski, dyrektor departamentu analiz i doradztwa inwestycyjnego CDM Pekao SA.

Wysoki poziom stóp był zwykle dla banków korzystny. Pozwalał na osiąganie większych marż odsetkowych. Taka sytuacja na dłuższą metę powoduje jednak schłodzenie popytu kredytowego i problemy z jakością portfeli. Banki reagują na zmniejszenie popytu działaniami zmierzającymi do obrony marży odsetkowej. To z kolei oznacza, że obniżki oprocentowania depozytów są głębsze niż kredytów.

— Przyrost depozytów w bankach stosujących taką politykę oprocentowania jest niewielki. Innym z powodów tego stanu rzeczy jest rosnąca konkurencja zwłaszcza ze strony instytucji działających przez Internet i oferujących lepsze warunki deponowania i oprocentowania — twierdzi Artur Szeski.

Innym niekorzystnym czynnikiem jest gorsza jakość portfeli kredytowych.

— W 2000 roku zaostrzeniu uległy przepisy dotyczące tworzenia rezerw na ryzyko kredytowe. Zmusiło to m.in. banki do wykazania kolejnych potencjalnych zagrożeń i zabezpieczenia się przed nimi — mówi Artur Szeski.

Gorsza jakość portfeli kredytowych powoduje spadek przychodów odsetkowych. Banki odnotowały też znaczny spadek nowych umów. Firmy niechętnie ubiegają się o pożyczki. Głównym czynnikiem skłaniającym zarządy do wstrzymania się z takimi decyzjami jest spadające tempo wzrostu PKB.

— Przedsiębiorstwa nie widzą potrzeby zaciągania kredytów inwestycyjnych czy nawet obrotowych, w sytuacji gdy nie widzą możliwości uplasowania na rynku większej liczby produktów. Dużo wolniej niż w latach ubiegłych rośnie również zapotrzebowanie na kredyty ze strony gospodarstw domowych — twierdzi Artur Szeski.

Konsolidacja w sektorze — łączą się BPH z PBK oraz WBK z BZ — przyczyni się do znacznych wydatków. Trudno więc spodziewać się wzrostów kursów akcji.

— W długim okresie obie fuzje powinny jednak przynieść efekt synergii i to zarówno kosztowych jak i dochodowych. Dodatkowo pozytywne znaczenie, zwłaszcza dla inwestorów, powinno mieć zwiększenie kapitalizacji i płynności akcji połączonych instytucji — mówi specjalista z CDM Pekao SA.

Sytuacja w innych bankach też nie wygląda najlepiej. BRE Bank musi ponieść znaczące koszty związane z rozwojem Mulibanku. Z kolei niekorzystny wpływ na notowania BSK mogą mieć nieznane jeszcze szczegóły dotyczące połączenia z polskim oddziałem ING. Mimo ustabilizowania się sytuacji w akcjonariacie BIG BG i przejęcia BH przez Citibank, także w tych podmiotach nie widać wyraźnych sygnałów skłaniających do wzmożonych zakupów ich akcji.

— Za to ze względu na planowane przekroczenie 50 proc. zaangażowania w Kredyt Banku przez KBC, krótkoterminowo inwestycja w te akcje może przynieść zyski. Długoterminowo, mimo że fundamentalnie spółka nie wygląda źle, jej cena rynkowa jest obecnie na tyle wysoka, że trudno oczekiwać dalszego wzrostu kursu — uważa Artur Szeski.

Obecnie jedynie ożywienie w gospodarce może wpłynąć na notowania akcji spółek sektora. Być może przyczyni się do tego oczekiwana na czerwiec-lipiec obniżka stóp, szacowana na 150 punktów. Gdyby taki scenariusz został zrealizowany, to jest szansa, by w III lub IV kwartale nastąpiło ożywienie, które przełoży się na lepsze wyniki banków.

— Inwestorzy prawdopodobnie jednak takich informacji nie zdyskontują, aż do momentu pojawienia się pierwszych sygnałów o faktycznej poprawie koniunktury na rynku usług bankowych. Dlatego też dla całego sektora wydaliśmy rekomendację „neutralnie”. Według naszych oczekiwań, w najbliższych miesiącach ceny akcji będą zmieniały się w stosunku do WIG co najwyżej o 10 proc. — dodaje Artur Szeski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Banki mają przed sobą trudny rok