Banki na fali automatyzacji

Materiał partnera
10-09-2017, 22:00

Rozmowa z Katarzyną Majewską, członkiem zarządu banku Citi Handlowy

XXVII Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju

John Cryan, prezes Deutsche Banku, stwierdził w czasie ostatniej konferencji: „zbliża się koniec ery księgowych i bankierów pracujących jak liczydła. Nie potrzebujemy tak wielu ludzi, w naszych bankach zatrudniamy osoby, które zachowują się jak roboty wykonując mechaniczne polecenia. Jutro będziemy mieli roboty, które będą zachowywać się jak ludzie i dlatego ludzi trzeba zastępować robotami”. Czy taka rzeczywistość wydarzy się w Polsce?

Najpierw zdefiniujmy, czym jest robotyka w bankowości. Bo wcale nie oznacza fizycznego robota, jakiego oglądamy w filmach science fiction. Jest to licencja — oprogramowanie do dynamicznej obsługi różnych procesów, które wprawdzie dziś są już zautomatyzowane, ale nie są w stanie współdziałać ze sobą tak szybko, jak jest to możliwe właśnie dzięki robotyce. Licencja zainstalowana na bankowych serwerach przyspiesza np. powielanie danych z jednego systemu do drugiego, zajmujące dziś dwa dni do zaledwie 30 minut.

Czy te dziedziny, z którymi dotychczas kojarzyliśmy przede wszystkim bankowość, czyli doradztwo i sprzedaż, również będą zautomatyzowane?

To już się wydarzyło. Dzisiaj coraz częściej stosowany jest model samoobsługowy, np. w bankowości internetowej i mobilnej, w wyszukiwaniu i analizie zróżnicowanych produktów bankowych. Klienci, korzystając z wyszukiwarek internetowych, znajdują ofertę, która najbardziej

odpowiada ich potrzebom. W tej sytuacji ma miejsce takie przygotowanie produktu, by klient w najprostszy możliwie sposób mógł znaleźć właściwą informację w internecie. Tradycyjny model bankowości w postaci placówki obsługującej klienta praktycznie odchodzi do lamusa. My tę transformację już od kilku lat mamy za sobą. W 2012 r. bank podjął decyzję o redukcji tradycyjnych placówek i przejściu na obsługę przez placówki Smart, aplikacje mobilne czy platormy internetowe. Dzisiaj jak widzimy rynek podąża w tym samym kierunku. W 2016 r. 800 placówek bankowych zniknęło z mapy Polski, a w I kwartale 2017r. zamknięto 130. Jak widać na tym przykładzie, ewolucja formuły kontaktu z klientem w bankowości jest nieunikniona. Z drugiej strony, digitalizacja przyczynia się do powstania nowych miejsc pracy, zwłaszcza dla wysokiej klasy specjalistów IT czy ekspertów nadzoru i ryzyka.

Co dalej może wydarzyć się w tym sektorze? Jakie nowinki związane z robotyzacją nas czekają?

Mamy dwa obszary — tzw. front office i obsługa klienta oraz back office. W tym pierwszym dzieje się bardzo dużo — redukcja placówek i digitalizacja. Także procesy backoffice’owe są poddawane pełnej automatyzacji. Warto tu jednak mieć na uwadze, że roboty nie zastąpią najlepszych rozwiązań technologicznych w postaci systemów produktowych. Większość działalności bankowej to przecież naturalnie systemy bankowe i jeśli klient, nawet w internecie, zaakceptuje ofertę w banku, trafia ona następnie do systemu i jest przez niego przetwarzana. Na tym etapie roboty są zbędne. Są natomiast potrzebne do sprawnego kontaktu między systemami.

Chodzi o to, by wyeliminować błąd ludzki, a zaawansowaną formą automatyki jest robotyka.

Za kilka lat zaawansowane systemy wspomagania zarządzania albo analizy danych mogą jednak zacząć podpowiadać, jak lepiej sprzedawać produkty. Czy wtedy nie okaże się, że trzeba również zwolnić menedżerów?

Regulator europejski wnikliwie przygląda się sztucznej inteligencji, w tym jak powinna być wykorzystywana do analizy oceny np. zdolności kredytowej klienta. Wdrożyliśmy z powodzeniem sztuczną inteligencję w tzw. AML (ang. Anti-Money Laundering), czyli działaniach zapobiegających praniu pieniędzy. Sprawdza się fantastycznie w przeszukiwaniu różnego rodzaju stron, portali, głębokiej analityce w zakresie procesów AML, jak również przy wykrywaniu oszustw. Niemniej zastosowanie tego rozwiązania w takich dziedzinach jak ocena zdolności kredytowej klienta może już budzić pewne wątpliwości — analiza przeprowadzona przez sztuczną inteligencję na obecnym etapie zaawansowania AI mogłaby po prostu okazać się krzywdząca dla klienta. Rozwój robotyki w segmencie bankowym w kolejnych latach będzie zmierzał przede wszystkim w kierunku analizy zachowań i potrzeb konsumenta, na których podstawie bank w odpowiednim czasie zaproponuje wybrany produkt. Automatyka i robotyka przyniosą dalszą redukcję kosztów, co przełoży się na zminimalizowanie ryzyka błędu. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Banki na fali automatyzacji