Banki na razie nie zaskakują

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 19-02-2007, 00:00

Raporty średniaków już znamy. Pora na największych reprezentantów branży.

Banki, które w styczniu ciągnęły cały rynek w górę, w tym miesiącu radzą sobie już dużo gorzej. Wskaźnik WIG Banki w tym okresie wygrywa jedynie z WIG Media. Realizacja zysków dosięgła niemal wszystkich przedstawicieli sektora, tym bardziej że raporty kwartalne przedstawione w ubiegłym tygodniu nie były już tak dobre jak wcześniejsze rezultaty BRE i Millennium.

Końcówką roku Handlowy miał całkiem niezłą, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie wyraźny wzrost kosztów i efekty wprowadzenia bardziej restrykcyjnego systemu oceny ryzyka. Widać skutki postawienia na detal i odchodzenia od segmentu korporacyjnego, choć ten ostatni ciągle stanowi główne źródło zysków banku. Nieźle, szczególnie pod względem kwartalnej dynamiki wyniku odsetkowego (+7 proc.) i prowizyjnego (+14 proc.), radził sobie Kredyt Bank. Rentowność grupy wygląda na imponującą, ale pamiętajmy, że jej wyniki netto wyraźnie zawyża rozpoznanie aktywów podatkowych (skutek wysokich strat w poprzednich latach). Większego wpływu na wycenę Kredyt Banku nie ma też zapowiedź wypłacenia 100 mln zł w dywidendzie. Na poziomie zysku netto rozczarował natomiast ING Bank Śląski. Tłumaczą to czynniki jednorazowe (kara UOKiK, premie roczne). Gorzej, że ciągle nie widać ożywienia w przychodach banku, który — tłumacząc się ostrożnością — nie wykorzystuje swego potencjału w najbardziej dochodowych segmentach. Akcjom sprzyja wprawdzie ostatnia wycena analityków Citigroup (895 zł), ale warto zaznaczyć, że uzasadnia ją nie poprawa operacyjna ING BSK, ale wyższa wycena rywali.

Prawdziwym testem dla kondycji branży będą wyniki z tego tygodnia. Zobaczymy, jak radzi sobie PKO BP. Mimo braku prezesa największy (jeszcze) bank w kraju osiągnie prawdopodobnie największy roczny zysk w historii polskiej bankowości. Pekao pewnie znowu nie w pełni skorzysta z boomu na rynku kredytów hipotecznych, a dynamika BPH — którego kierownictwo może mieć kłopoty z motywacją — też pewnie spowolni. Warto również prześledzić poczynania BZ WBK. Ta spółka rzadko zaskakiwała rynek, czego życzyć można także następcy odchodzącego prezesa Jacka Ksenia.

Pamiętajmy jednak, że duże banki są już bardzo drogie (te z indeksu WIG20 mają wskaźnik cena/wartość księgowa wyraźnie przekraczający 4!). Większy potencjał wzrostu tkwi w średniakach. Realizacja zysków po publikacji wyników ich także może jednak nie ominąć. Tym bardziej że wskaźnik nastrojów bankowców Pengab od trzech miesięcy spada. Analitycy DM PKO BP wskazują, że „kursy banków z trzymiesięcznym opóźnieniem naśladują zmiany w nastrojach bankowców”. Warto więc ostrożniej lokować w papiery firm finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy