Banki piłują odsetki od lokat

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz, Bankier.pl
opublikowano: 20-01-2016, 22:00

Co najmniej 10 banków obniżyło w ostatnim czasie oprocentowania depozytów.

Banki nie są obecnie zainteresowane szczególnym promowaniem produktów oszczędnościowych wśród klientów. I tak niewysokie stawki są jeszcze bardziej obniżane. Tylko w ciągu ostatnich kilku dni co najmniej 10 banków wprowadziło nowe taryfy oprocentowania depozytów. Zmiany stawek są czasami niewielkie — o 0,1-0,2 pkt. proc., ale bywają też bardziej drastyczne. Kierunek zmian jest jeden — w dół. W ubiegłym tygodniu zmieniły się stawki w Alior Banku i Banku Millennium, w tym tygodniu nowe tabele oprocentowania przedstawiły: Bank Smart, BIZ Bank, Getin Bank, Idea Bank, neo- Bank, PKO BP, Inteligo i mBank. Bank Millennium zaktualizował również taryfę z ubiegłego tygodnia, do wcześniejszej obniżki oprocentowania promocyjnego konta oszczędnościowego dołączono obniżkę oprocentowania lokaty 6-miesięcznej.

Obniżki bywają niewielkie — w wielu przypadkach jest to 0,1- -0,2 pkt. proc. mniej na wybranych lokatach. Jednak instytucje występujące często w gronie liderów rankingów lokat pokusiły się też o większe cięcia. Mowa o Banku Smart i BIZ Banku, które w przypadku lokat zakładanych na terminy dłuższe niż 9 miesięcy obniżyły dotychczas obowiązujące stawki nawet o 0,9 pkt. proc. (przykład: lokaty na 24 miesiące — z dotychczasowych 2,4 na 1,5 proc.). Nie można wykluczać, że w ślad za wspomnianymi bankamipójdą kolejne i również dokonają cięć oprocentowania produktów depozytowych. Banki stoją obecnie przed wieloma wyzwaniami: podatek bankowy, rosnące odpisy na BFG, ewentualna pomoc dla tzw. frankowców — to przykłady z ostatnich dni. Nowe obciążenia, z jakimi muszą liczyć się banki, odczują także klienci. Rosną marże kredytów hipotecznych i opłaty za podstawowe produkty, takie jako konto osobiste i karta debetowa. Być może jednym ze sposobów będzie także przyoszczędzenie na wypłacanych klientom odsetkach przy produktach oszczędnościowych — kontach oszczędnościowych i lokat. Banki będą mogły sobie na to pozwolić, bo mają wystarczającą ilość pieniędzy na pokrycie popytu na kredyt, a nawet zostaje im pewna nadwyżka. Przy spodziewanym wyhamowaniu akcji kredytowej banki nie będą potrzebowały więcej depozytów, więc nie będą konkurowały o ich pozyskanie. Nie ma więc co liczyć na uatrakcyjnianie tej oferty. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz, Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu