Banki prowizjami stoją

Katarzyna Siwek, Krzysztof Stępień
18-05-2009, 11:52

W największych polskich bankach w trzech pierwszych miesiącach tego roku zwiększyła się relacja wyniku z prowizji do  odsetkowego w porównaniu z poziomem z 2008 r. – wynika z analizy Expandera. Tym samym stała się jeszcze większa niż w europejskich bankach. To potwierdza, że w  kryzysie banki nie rozwijają działalności, ale sięgają do kieszeni klienta.

Najwyższą relację wyniku z prowizji do odsetkowego miał w trzech pierwszych miesiącach tego roku BPH. Nieco więcej dochodów uzyskuje z opłat, co z działalności kredytowej. Niewiele mu ustępuje Bank Millennium, gdzie ten stosunek w tym okresie zbliżył się do 100%. W przypadku liderów rynku – PKO BP oraz Pekao – ta relacja sięga odpowiednio 46,1% oraz 57,3%. Przez rok podniosła się o kilka punktów procentowych. Jest też wyraźnie większa niż w całym minionym roku – wynika z zestawienia firmy doradczej Expander.

Niższy wpływ prowizji na wynik w zagranicznych bankach

W uniwersalnych bankach europejskich relacja wyniku z prowizji do odsetkowego jest wyraźnie mniejsza. W naszym regionie mamy dwa porównywalne banki – węgierski OTP oraz czeski Komercni Banka. Pierwszy nie podał jeszcze raportu za I kwartał tego roku. Natomiast w 2008 r. stosunek wyniku prowizyjnego do odsetkowego wynosił niecałe 30%. W Komercni Banka w trzech pierwszych miesiącach tego roku wyniósł 35%. W rozwiniętych krajach europejskich mamy przykład ING, gdzie opisywana relacja kształtuje się na poziomie 20%. W hiszpańskim Santanderze jest to 35,5%, niemieckim Deutsche Banku – 56,8%, austriackim Erste – 36,3%, włoskim UniCredit – 39,7%. Nawet we francuskim BNP Paribas, w przypadku którego szczegółowe dane można uzyskać jedynie dla bankowości detalicznej, która charakteryzuje się najwyższymi marżami, relacja wyniku prowizyjnego do odsetkowego jest mniejsza niż w naszych bankach. 

W zagranicznych instytucjach w przeciwieństwie do naszych widać jednocześnie spadek relacji wyniku prowizyjnego do odsetkowego w I kwartale tego roku w porównaniu z całym 2008 r.

Mniejsze dochody z odsetek  

Przyczyn takiego stanu rzeczy można doszukiwać się z jednej strony w malejących wynikach odsetkowych banków, na co wpływ ma zarówno ograniczenie akcji kredytowej (mniejsze wolumeny), jak i wojna depozytowa (ogranicza marże). Wynik odsetkowy spadł w I kwartale tego roku w porównaniu z tym samym okresem 2008 r. w Pekao, PKO BP, BZ WBK, Millennium i BPH. To odwrotna sytuacja niż miała miejsce w minionym roku, kiedy wynik odsetkowy szedł w górę.

Expander wielokrotnie wskazywał na rosnące opłaty z tytułu różnych czynności bankowych. Porównujemy stawki za prowadzenie kont, przelewy, korzystanie z kart czy udzielanie kredytów oraz pożyczek. Z analizy Expandera wynika, że oferta banków jest bardzo zróżnicowana, nawet do tego stopnia, że za to, co jeden oferuje darmowo, inny każe sobie sporo płacić. Przykładowo prowizja za udzielnie kredytu hipotecznego może wynieść od 0 do 15%.

Wyższe opłaty rekompensują niższą sprzedaż  

Kwestia wyniku z prowizji jest złożona. W ubiegłym roku, głównie z uwagi na słabą sprzedaż produktów inwestycyjnych obniżał się on z bardzo wysokiego poziomu. Mimo tego pozostają one wciąż bardzo ważnym źródłem dochodów. I kwartał tego roku jest zapowiedzią odwrócenia tej tendencji, ale nie ze względu na ożywienie wolumenów sprzedaży, ale wprowadzane i planowane podwyżki opłat w bankach.

Bank detaliczny czy korporacyjny?

Proporcje między wynikiem z prowizji i odsetkowym w różnych bankach kształtują się w zależności od charakteru ich działalności. W tych, które w większym stopniu nastawione są na obsługę korporacji, są one niższe, a tam, gdzie większe znaczenie ma bankowość detaliczna, są wyższe. Istotne może być to, czy bank wybiera formułę, w której tworzy i sprzedaje produkty, czy jednak bardziej stawia na wykorzystanie zewnętrznych produktów, a koncentruje się na ich sprzedaży. 

Szansa dla nowych graczy?

Konsekwencją wysokiej relacji wyniku prowizyjnego do odsetkowego jest to, że nasz rynek może być atrakcyjny dla nowych graczy, bo pozwala uzyskiwać godziwe marże. To w dobie kryzysu i poszukiwania nowych możliwości zarabiania może skutkować pojawieniem się nowych graczy i zwiększać szanse na sukces tych, którzy niedawno rozpoczęli działalność. Jednocześnie jednak wskazuje na to, że potencjał znacznego podnoszenia opłat i śrubowania w ten sposób wyniku z prowizji jest niewielki. To są raczej doraźne działania. Na dłuższą metę koniczny jest rozwój skali działalności.

Katarzyna Siwek, Krzysztof Stępień
Autorzy są specjalistami Expandera


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Siwek, Krzysztof Stępień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Banki prowizjami stoją