Banki wkrótce odkręcą kurek z kredytami

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 15-01-2010, 00:00

W 2009 r. wartość kredytów wzrosła o 56 mld zł. To tylko jedna trzecia tego, co rok wcześniej.

W 2009 r. wartość kredytów wzrosła o 56 mld zł. To tylko jedna trzecia tego, co rok wcześniej.

Kryzys wyraźnie odcisnął piętno na naszych oszczędnościach. Depozyty w bankach odnotowały niemal załamanie. W 2009 r. przyrost wyniósł 55,7 mld zł. Dla porównania: rok wcześniej wartość wszystkich depozytów wzrosła prawie dwukrotnie mocniej — dokładnie o 97,2 mld zł.

Za ten spadek odpowiadają depozyty gospodarstw domowych. W 2008 r. wzrosły o 26,4 proc., w 2009 r. — już tylko o 11,8 proc. Depozyty firm natomiast wyraźnie w tym czasie przyspieszyły. W minionym roku wzrosły o 10,4 proc., wobec 4 proc. rok wcześniej.

— Zwłaszcza grudniowy przyrost depozytów przedsiębiorstw był silny. Jest to prawdopodobnie skutek poprawiającej się sytuacji gospodarczej (a zatem i wyników firm), ale też utrzymującego się konserwatywnego podejścia do inwestycji — tłumaczy Andrzej Halesiak, ekonomista Banku BPH.

Spadek depozytów w sektorze finansowym kazał bankom przykręcić w ubiegłym roku kurek z kredytami. Zadłużenie firm i gospodarstw domowych wzrosło w 2009 r. zaledwie o 55,9 mld zł. Rok wcześniej — o 171,8 mld zł.

— To silny spadek. Banki były mniej skłonne do pożyczania pieniędzy, ponieważ ryzyko kredytowe wzrosło, a poza tym dostęp do zagranicznego finansowania był ograniczony. Z drugiej strony, potencjalnych kredytobiorców było mniej niż przed rokiem. Mieli gorszą sytuację finansową, ponadto wiele firm odłożyło plany inwestycyjne — wyjaśnia Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

Spadała dynamika zarówno kredytów dla firm (z 28,3 proc. do -3,5 proc.), jak i dla gospodarstw domowych (z 44,6 proc. do 15,2 proc.). Ekonomiści sądzą jednak, że w 2010 r. kredyt będzie płynął do gospodarki nieco szerszym strumieniem niż w minionym roku.

— Sytuacja finansowa potencjalnych kredytobiorców, zwłaszcza w drugiej połowie roku, będzie się poprawiać, więc i banki będą bardziej skłonne do udzielania pożyczek. Znajdzie się też więcej do sięgania po finansowanie. Przyrost kredytów będzie więc większy niż w 2009 r., choć fajerwerków nie należy się spodziewać — mówi Grzegorz Maliszewski.

10,8

mld zł O tyle wzrosły w grudniu depozyty przedsiębiorstw. Pod koniec roku wynosiły blisko 165 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu