Banki znów drożały, taniały surowce

Artur Szymański
opublikowano: 14-12-2006, 00:00

Środowy handel na warszawskiej giełdzie miał dwie odsłony. Pierwsza połowa należała do kupujących, w drugiej doszło do dystrybucji akcji największych spółek. Ostatecznie sesja zakończyła się remisem, ale z lekkim wskazaniem na sprzedających, gdyż strona popytowa nie wykorzystała szansy na poprawienie rekordów hossy.

W pierwszej części sesji inwestorzy windowali wartość WIG20 pokrzepieni udaną obroną wsparcia w pierwszych minutach sesji. Dolna granica konsolidacji, w jakiej znajduje się indeks największych spółek od sześciu dni, wyznaczona przy 3360 pkt nie została wczoraj pogłębiona. Do półmetka sesji WIG20 wzrósł o blisko 50 pkt, osiągając 3411,71 pkt. To nieco wyżej od rekordowo wysokiego zamknięcia z 7 grudnia. Jednak do rekordu intra day zabrakło w środę 11,42 pkt.

W połowie dnia byki spasowały, oddając inicjatywę w ręce sprzedających. W drugiej połowie sesji ceny akcji osuwały się, a zamknięcie wypadło na poziomie 3372,85 pkt, czyli jedynie 0,2 proc. powyżej wtorkowego wyniku. Na wykresie powstała świeczka obrazująca brak sił w obozie kupujących, co teoretycznie przemawia za spadkiem kursów w czwartek. Wiele jednak może zależeć od przebiegu notowań w Ameryce. Na początku przewagę mieli kupujący. Indeks Dow Jones otworzył się najwyżej w historii po nadspodziewanie dobrych danych o sprzedaży detalicznej. Analitycy prognozowali wzrost o jakieś 0,2 proc., tymczasem wyniósł on aż 1,0 proc.

Wśród największych spółek z WIG20 znów widać wyraźną polaryzację. Na północnym biegunie, czyli wśród wzrostowych spółek, znalazły się banki. Na południowym — spółki surowcowe. Po krótkim odpoczynku inwestorzy znów przystąpili do kupowania akcji PKO BP i Pekao, które w największym stopniu przyczyniły się do ustanowienia rekordu WIG20 na początku grudnia. PKO BP zdrożał o 3,2 proc., do 48,5 zł, wyrównując rekord z 8 grudnia. Notowaniom tego banku towarzyszyło największe zainteresowanie inwestorów, obroty podsumowano na 178 mln zł.

O 1,7 proc. w górę odbił kurs Pekao przy dwukrotnie mniejszych obrotach niż w przypadku PKO BP. Za jedną akcję płaci się 228 zł. Do rekordu z 233 zł z 5 grudnia brakuje zwyżki o 2,2 proc. Kiepski dzień mieli posiadacze akcji spółek surowcowych. W dół poszły notowania PKN Orlen, bo rośnie prawdopodobieństwo że OPEC nie zdecyduje się na zmniejszenie wydobycia ropy celem zahamowania spadku ceny baryłki surowca. Staniała również miedź, a w ślad za nią akcje KGHM. Za jeden walor płacono 99,1 zł, czyli 2,4 proc. mniej niż we wtorek. To największy spadek wśród spółek z WIG20.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy