Banki zrobiły swoje, teraz będzie trudniej

Kamil Zatoński
opublikowano: 26-11-2008, 00:00

W III kwartale najbardziej zaskoczył Kredyt Bank, rozczarowało Pekao. Czasy żniw dla instytucji finansowych minęły

Pod względem wyników finansowych trzeci kwartał dla giełdowych banków okazał się dość dobry. Notowały one wciąż wysokie dynamiki wzrostu dochodów odsetkowych i zysku netto (w ujęciu rocznym). Wiele jednak wskazuje na to, że — przynajmniej na razie — był to ostatni tak dobry okres dla branży. I choć pozytywów nie brakowało (ani jeden bank nie zasygnalizował problemów z płynnością, choć budziło to i pewnie będzie jeszcze budzić duże emocje), to kilka negatywnych czynników wpływających na rezultaty instytucji finansowych dało znać o sobie w raportach z III kwartału. Perspektywy sektora nie są niestety optymistyczne, jak sądzono jeszcze kilka miesięcy temu.

Biorąc pod uwagę bardzo ostrożne nastawienie inwestorów do branży na giełdach całego świata, silny spadek notowań polskich banków w pierwszych trzech tygodniach października (o ponad 40 proc., przy 30-procentowym spadku WIG) nie powinien szczególnie zaskakiwać. Obawy inwestorów o wyniki sektora znajdują potwierdzenie nie tylko w ostrożniejszych wypowiedziach przedstawicieli banków, ale też w ich wynikach.

Dotyczy to zwłaszcza Pekao, które ze względu na udział w portfelach najważniejszych indeksów ma ogromny wpływ na postrzeganie branży. Jeden z dwóch największych banków detalicznych notowanych na GPW osiągnął w trzecim kwartale słabszy wynik odsetkowy niż prognozowano. Wynik z tytułu prowizji spadł aż o jedną czwartą, licząc rok do roku. Ten drugi — zgodnie z obserwowanymi od kilku miesięcy tendencjami — obniżył się też (choć nie aż tak bardzo) w większości banków. Nie jest to zaskakujące, jeśli weźmiemy pod uwagę fatalną koniunkturę na rynkach finansowych.

Rezultat Pekao z tytułu prowizji wyróżnia się na tle konkurencji. Słabszy wynik wpłynął na symboliczną dynamikę dochodów po dziewięciu miesiącach tego roku (0,6 proc.). Byłoby nawet gorzej (-7 proc.), jeśli nie uwzględnimy przychodów ze sprzedaży części CDM Pekao. Zaskoczył również duży (16,8 proc.) spadek wartości depozytów korporacyjnych, ale bank od dłuższego czasu przedkłada zyskowność nad walkę o udziały w rynku. Można mieć jednak wątpliwości, jak długo jeszcze Pekao będzie mogło sobie pozwolić na taką taktykę bez istotnego uszczerbku dla wyników.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Bank kierowany przez Jana Krzysztofa Bieleckiego wyróżnił się jeszcze pod innym względem: bardzo niskiego przyrostu salda rezerw. W trzecim kwartale wzrosły one tylko o 38 mln zł, najmniej wśród instytucji finansowych wchodzących w skład WIG20. W kolejnych kwartałach obciążenia z tego tytułu będą większe ze względu na pogarszającą się sytuację kredytobiorców. Niektóre banki (BRE, Millennium) na wszelki wypadek dokonywały większych odpisów.

Taką ostrożnością wykazał się też Kredyt Bank, który mimo to mógł się pochwalić bardzo dobrym wynikiem netto w trzecim kwartale. Znacznie, bo o ponad 50 proc., przekroczył on oczekiwania analityków. To jednak dopiero pierwsza jaskółka poprawy kondycji banku, bo jak pokazuje ranking "PB", bank pod względem większości wskaźników wciąż ustępuje wszystkim konkurentom. Dotyczy to zwłaszcza relacji kosztów do dochodów, która choć wyraźnie spadła, to jednak wciąż jest o około 10 punktów proc. wyższa, niż średnia w branży.

Ta średnia też zresztą spadła. W większości banków wskaźnik kosztów do dochodów jest po trzech kwartałach niższy niż w tym samym okresie 2007 r. To konsekwencja niższych wydatków na ekspansję, a także niższej presji na wzrost wynagrodzeń. O ile ten czynnik ma szansę pozytywnie wpływać na zyski banków także w kolejnych okresach, o tyle nie należy się raczej spodziewać utrzymania wysokich marż odsetkowych. Ich spadek powinien uwidocznić się w IV kwartale, bo wówczas ostra walka o depozyty (rosnące koszty ich zdobycia) zderzy się z mniejszą dynamiką kredytów. Chętnych na nie będzie po prostu mniej.

Kamil Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane