Bankomat zjada złotówkę

Mateusz Ostrowski
13-03-2009, 17:33

Tak niewinna operacja jak sprawdzenie salda rachunku w bankomacie może oznaczać konieczność zapłacenia prowizji.

Nie wszyscy klienci banków zdają sobie sprawę, że sprawdzenie stanu środków na koncie za pośrednictwem bankomatu może kosztować na przykład złotówkę. Może to nie dużo, ale jeśli ktoś nie wie o istnieniu takiej opłaty i często w trakcie wybierania pieniędzy sprawdza saldo rachunku, może w ten sposób wydać większe pieniądze.

Szczególnie, że w przypadku niektórych urządzeń aż się prosi, aby skorzystać z takiej funkcji. Bankomatowy standard wygląda tak, że polecenie wypłaty gotówki to pierwsza operacja wyświetlana na monitorze maszyny (mówiąc wprost – pierwsza od góry). Z kolei w systemie sieci Cash4You jako pierwszą zobaczymy opcję łączącą wypłatę gotówki ze sprawdzeniem salda; standardowe polecenie samej wypłaty znajduje się na drugim miejscu. Łatwo jest więc intuicyjnie wybrać opcję pierwszą i… zapłacić.

Na taki wydatek narażeni są na przykład klienci mBanku i MultiBanku, gdzie sprawdzenie salda w bankomacie kosztuje złotówkę. Tak samo jest w Banku Zachodnim WBK i Deutsche Banku PBC – pod warunkiem, że operację przeprowadzimy w sieci Euronet, bowiem sprawdzenie stanu rachunku w maszynie własnej Deutsche Banku jest już bezpłatne. Co ciekawe, w tym banku dotyczy to tylko kart VISA. Złotówkę za sprawdzenie salda muszą też płacić klienci Euro Banku, zaś osoby posiadające rachunek w Dominet Banku płacą, gdy operacja wykonywana jest w maszynie nie należącej do sieci własnej. Więcej zapłacą klienci Lukas Banku (1,2 zł), chyba że saldo rachunku sprawdzą w bankomatach BZ WBK (koszt 0,50 zł). Jeszcze inaczej jest w Banku Millennium, gdzie w maszynie banku nie ma prowizji za wyświetlenie stanu konta, ale potwierdzenie na wydruku kosztuje już 0,50 zł. Klient Banku Millennium, który zechce sprawdzić środki w obcym bankomacie, zapłaci z kolei aż 2 zł.

Trzeba też zauważyć, że klienci niektórych banków w ogóle nie mają możliwości sprawdzenia salda rachunku. Tak jest na przykład w Invest-Banku czy Volkswagen Banku Direct. W wielu innych instytucjach (Alior Bank, Bank BGŻ, BOŚ Bank, ING Bank Śląski, Bank Pekao, PKO Bank Polski, Polbank EFG) taka operacja jest dostępna, i to za darmo, ale jedynie we własnej sieci bankomatów (w obcej w ogóle nie ma takiej możliwości). W najlepszej sytuacji są klienci Banku Pocztowego, Citibanku Handlowego, Getin Banku, Kredyt Banku, Norda Banku i Raiffeisen Banku, którzy mogą sprawdzać stan swoich kont w każdym bankomacie i nie zapłacą za to prowizji.

Warto wiedzieć, czy i ile płacimy za – wydawałoby się – tak prostą operację jak sprawdzenie stanu rachunku bankowego. W czasach, kiedy banki szukają dodatkowych dochodów i podnoszą opłaty związane z korzystaniem z konta, można poszukać sposobów na to, jak nie płacić zbyt dużo za usługi bankowe. To jeden z nich.

Mateusz Ostrowski
Autor jest analitykiem Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Ostrowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Bankomat zjada złotówkę