Bankowcy prognozują stagnację w hipotekach

Katarzyna Latek
opublikowano: 09-03-2011, 00:00

Im bliżej końca Rodziny na Swoim, tym więcej zainteresowanych. Inne kredyty mieszkaniowe zwolniły.

Im bliżej końca Rodziny na Swoim, tym więcej zainteresowanych. Inne kredyty mieszkaniowe zwolniły.

Kredyty mieszkaniowe hamują: udziela się ich mniej i spada ich wartość — wynika z danych Związku Banków Polskich (ZBP).

Wartość kredytów udzielonych w czwartym kwartale 2010 r. wyniosła 12,23 mld zł w porównaniu z 13,09 mld zł kwartał wcześniej. Liczba kredytów spadła do 56,9 tys. z 61,15 tys.

Dane za czwarty kwartał potwierdzają tendencję, która pojawiła się wcześniej.

— Spodziewaliśmy się tego, jednak skala spadku jest zaskakująca. To efekt działania Komisji Nadzoru Finansowego, która wdrożyła kolejne rekomendacje zaostrzające kryteria przyznawania kredytów hipotecznych — komentuje Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich (ZBP).

Jedynym wskaźnikiem, jaki wzrósł w czwartym kwartale — a nawet osiągnął historyczne maksimum przebijając poziom z 2008 r. — była średnia wartość udzielonego kredytu hipotecznego, która wyniosła blisko 206 tys. zł.

Kwota zadłużenia z tytułu kredytów mieszkaniowych w 2010 r. wzrosła o 6,51 proc. i sięgnęła 263,6 mld zł.

Zdecydowanie wzrosło zainteresowanie kredytami udzielanymi w programie Rodzina na Swoim. W czwartym kwartale ich wartość wzrosła aż o 35,8 proc. Wpłynęły na to zapowiedzi rządu dotyczące zmian w programie i jego wygaszenia.

— Większa wartość kredytów w ramach programu Rodzina na Swoim przekłada się na dalszy wzrost udziału wartości kredytów złotowych w rynkowym portfelu — podkreśla Jacek Furga, szef AMRON (System Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami).

— Jeżeli Rodzina na Swoim zostanie zlikwidowana, potrzebne będzie stworzenie programu finansowania rozwoju i budownictwa w Polsce. Powinien zawierać m.in. instrumenty skłaniające Polaków do oszczędzania na wkład własny. Takiego programu brakuje. Rodzina na Swoim pozwoliła uniknąć głębszego załamania rynku, a wygaszenie programu spowoduje znaczne zmniejszenie dostępności kredytów —dodaje Krzysztof Pietraszkiewicz.

Według niego, konieczne będzie też stworzenie systemu budowy i finansowania mieszkań czynszowych i komunalnych.

Związek Banków Polskich prognozuje, że wynik akcji kredytowej w 2011 r. nie będzie wyższy niż w 2011 r., i na pewno nie przekroczy 50 mld zł. Tym bardziej że 25 stycznia uchwalono nową wersję rekomendacji S. Jacek Furgo twierdzi nawet, że wartość udzielonych kredytów wyniesie w najlepszym przypadku czterdzieści kilka miliardów, a udzielonych zostanie 190-220 tys. kredytów (w całym 2010 r. zawarto 230,4 tys. umów).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy