Barroso: za dużo indywidualizmu i krótkowzroczności w krajach UE

PAP
opublikowano: 31-08-2010, 11:22

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso uważa, że powodem trudności UE jest indywidualizm i  krótkowzroczność zbyt wielu państw. W wywiadzie dla wtorkowego "Corriere della Sera" Barroso ocenił, że bez euro nie wszyscy wyszliby z kryzysu.

"Problemy nie zostaną rozwiązane dopóki każdy kraj nie będzie traktował projektu europejskiego jako swojego" - oświadczył szef KE.

"Należy bronić interesów Europy szanując zasadę subsydiarności. Tymczasem tak nie jest" - dodał. Według Barroso kiedy sprawy mają się dobrze, rządy poszczególnych państw uważają to za swoją zasługę. "Kiedy jest źle, obarczają winą Brukselę" - zauważył.

Przewodniczący KE za najważniejszą kwestię uznał to, by każdy kraj UE podejmował decyzje w sprawie polityki gospodarczej w koordynacji z innymi państwami. Oświadczył następnie: "Nie ma innej pewnej drogi, jak iść naprzód w uzgodnieniu z innymi, akceptując zarazem prerogatywy narodowych parlamentów".

"Budżety muszą być poddane kontroli i należy wprowadzić sankcje i silniejsze bodźce, by osiągnąć stabilność i wzrost" - ocenił Barroso w rozmowie z największą włoską gazetą.

Zaznaczył też: "fundamentalna lekcja z ostatniego kryzysu jest taka, że musimy bardziej dążyć do równowagi kont publicznych".

"Niestety, nie idziemy w kierunku wyrównania budżetów" - powiedział Barroso. Przekonany o tym, że "euro to nadzwyczajny sukces" podkreślił: "Proszę pomyśleć, co by się stało, gdyby kraje europejskie musiały stawić czoło kryzysowi finansowemu każde ze swoją walutą".

"Bez euro i bez wspólnego rynku niektóre kraje nie zdołałyby pokonać kryzysu" - oświadczył.

Pytany o to, czy najbliższy szczyt UE na temat polityki imigracyjnej nie zamieni się w szczyt "przeciwko Romom" Barroso odparł "jestem przekonany, że nie".

"Naszą podstawową troską jest zagwarantowanie wolnego ruchu bez dyskryminacji. To nie jest kwestia ideologiczna. Tak prawica, jak lewica są zaangażowane, by to szanować" - oznajmił szef KE.

"Naturalnie - zastrzegł - swobodny ruch nie jest bezwarunkowy. Należy szanować także obywateli i ich prawo do bezpieczeństwa, rozwijając równocześnie promocję integracji".

"Z tym zrównoważonym podejściem prawo europejskie będzie szanowane. Zwycięży zdrowy rozsądek" - zakończył Barroso. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane