Bat na urzędników gotowy do uchwalenia

Jarosław Królak
opublikowano: 15-07-2011, 00:00

Tylko PiS jest przeciw metryczkom decyzji urzędniczych. Pozostałe partie popierają projekt "Pulsu Biznesu".

Tylko PiS jest przeciw metryczkom decyzji urzędniczych. Pozostałe partie popierają projekt "Pulsu Biznesu".

Wszystko wskazuje na to, że jutro Sejm uchwali wprowadzenie metryczek decyzji administracyjnych. Powstały przy współpracy "PB" i kancelarii prawniczej Salans projekt ma na celu ułatwienie identyfikacji urzędników wydających decyzje sprzeczne z prawem i ich karanie (do wysokości rocznej pensji).

— Sejm przyjmuje sprawozdanie Komisji ds. Zmian w Kodyfikacjach i kieruje projekt do trzeciego czytania — stwierdził Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu.

Blok głosowań zaplanowany jest na dziś.

Burzliwa dyskusja

Wczoraj na posiedzeniu plenarnym odbyło się drugie czytanie naszego projektu (druk 3865). Zaprezentował go Jerzy Kozdroń, szef komisji kodyfikacyjnej, poseł PO.

— Dzięki metryczkom nawet po latach będzie można łatwo wskazać urzędników biorących udział w wydawaniu decyzji. Pełna jawność przyczyni się do większej dbałości o jakość decyzji, na czym skorzystają przedsiębiorcy i obywatele oraz skarb państwa, który będzie zabezpieczony przed wypłatą odszkodowań — mówił Jerzy Kozdroń.

O konieczności wprowadzenia metryk przekonywał też Adam Szejnfeld, szef komisji Przyjazne Państwo, poseł PO.

— Czy został ukarany jakikolwiek urzędnik winny wydania łamiących prawo decyzji, które zniszczyły np. JTT Computer, Optimusa i wiele innych firm? Żadnemu włos z głowy nie spadł, bo nie ustalono winnych. Administracja musi działać jawnie i przejrzyście. Dopiero wtedy urzędnicy wykażą się większą starannością i zrozumieją, że od ich decyzji zależą losy firm i miejsc pracy — mówi Adam Szejnfeld.

Kontratak przypuściło Prawo i Sprawiedliwość (PiS).

— Metryka będzie tylko dodatkowym papierkiem w aktach. Nie jest potrzebna, bo już obecnie urzędnicy odpowiadają za swoje decyzje. Pozwólmy kierownikom decydować o tym, jak powinny być prowadzone sprawy w ich urzędach. Wnioskujemy o odrzucenie projektu — apelowała Barbara Bartuś, posłanka PiS.

Reszta nie blokuje

Poparcia naszemu projektowi i kancelarii Salans udzielił klub Polska Jest Najważniejsza (PJN).

— Gdy byłem wiceszefem rady powiatu wodzisławskiego, wprowadziliśmy metryczki dla decyzji. Poprawiła się ich jakość i szybkość ich wydawania. Popieramy projekt, bo daje on szanse na skończenie z niefrasobliwością urzędniczą, która zniszczyła wiele prosperujących firm — mówił Adam Gawęda, poseł PJN.

Zdania nie ma Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD).

— Problemem jest kiepska jakość prawa. Wyliczono, że w Polsce zmian w podatkach dokonuje się co 15 dni. Same metryczki nie rozwiążą tych systemowych wad. Nasz klub wstrzyma się od głosu — powiedział Stanisław Stec, poseł SLD.

Przychylnie o naszym projekcie wypowiedziało się koalicyjne Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL).

— Metryczki nie uzdrowią całego systemu wydawania decyzji administracyjnych, ale mogą wnieść wiele dobrego. Zagłosujemy za — zadeklarował Józef Zych.

Przy wstrzymaniu się SLD i sprzeciwie PiS do uchwalenia projektu wystarczy poparcie posłów koalicji PO i PSL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu