Batalia o neutralność przesyłu danych

Karol Kopańko
30-09-2014, 00:00

W USA trwa batalia o neutralność internetu, którą wspierają największe na świecie serwisy. W Europie zagrożenie zostało oddalone przez polityków

Neutralność internetu polega na równym traktowaniu każdej z przesyłanych informacji, niezależnie od tego, czy jest to e-mail, zdjęcie czy film. Taki stan rzeczy nie odpowiada jednak amerykańskim firmom telekomunikacyjnym, które nie dysponują nieskończonymi możliwościami transferu danych i chciałyby opłat za preferowanie konkretnych pakietów. Kosztami obciążeni zostaliby usługodawcy, np. Netflix i YouTube, którzy woleliby uniknąć spowolnień w przesyłaniu filmów, a także Tumblr i Wordpress, którzy nie chcieliby, aby użytkownicy czekali godzinami na załadowanie się blogów.

Zobacz więcej

FOT. Fotolia

Amerykańska Federalna Komisja Łączność (FCC) zaproponowała system, w którym spowolnianie transferu jest niedopuszczalne, ale jednocześnie możliwe jest okresowe zwiększanie jego prędkości. Portal Gizmodo porównuje to rozwiązanie do systemu dróg publicznych, na których zakazane jest przekraczanie prędkości. Jeśli zaś chce się dostać do celu szybciej, można skorzystać z płatnej autostrady.

Taka propozycja nie podoba się wielu ekspertom, a także usługodawcom, którzy występują wspólnie pod hasłem walki o neutralny internet. Są wśród nich m.in. Tumblr, Vimeo, Netflix, Kickstarter, Reddit, Dropbox, WordPress.com czy Mozilla.

— Jedynym powodem, dla którego mielibyśmy spowolnić internet, jest zysk telekomów, a rząd jest jedynym podmiotem, który może ukrócić ich dążenia — powiedziała Susan Crawford, była doradczyni Baracka Obamy ds. nauki, technologii i polityki innowacji.

W akcie protestu wiele popularnych stron internetowych na początku września symulowało wolniejsze niż zwykle działanie. Zorganizowano tzw. Internet Slowdown Day, podczas którego portale pokazały rzeczywistość po odrzuceniu neutralności sieci. W akcję zaangażowały się także popularne strony z pornografią, jak YouPorn, RedTube i Pornhub.

Być może branża pornograficzna jako jedyna jest w staniezablokować spowolnienie internetu. Ta gałąź przemysłu rozrywkowego jako pierwsza zaadaptowała przed laty technologię HD, a obecnie pracuje nad wykorzystaniem gogli rzeczywistości wirtualnej. W Europie zagrożenie otwartości internetu zostało zażegnane w kwietniu przez Parlament Europejski, który zabronił firmom telekomunikacyjnym preferowania jednych informacji przed drugimi.

Wyjątkiem mają być tylko treści wideo i duże pliki składowane w chmurze. Mogą one być transmitowane szybciej, ale tylko jeśli nie odbywa się to kosztem innych materiałów.

— Parlament Europejski sprawił, że Unia Europejska jest dziś ważnym obrońcą otwartości internetu. Eksperymenty z jego wolnością w celu pomocy kilku firmom są niebezpieczne i krótkowzroczne — powiedział Joe McNamee, dyrektor European Digital Rights.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Kopańko

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Batalia o neutralność przesyłu danych