BBI Capital poszuka rynkowych słabeuszy

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 09-04-2009, 00:00

Instytucja finansowa w akcjonariacie i wycena powyżej kursu — to dobre wieści dla akcjonariuszy funduszu. A zarząd ma ich więcej.

DI BRE Banku: Fundusz jest wart o 57 proc. więcej

Instytucja finansowa w akcjonariacie i wycena powyżej kursu — to dobre wieści dla akcjonariuszy funduszu. A zarząd ma ich więcej.

Dla akcjonariuszy BBI Capital NFI nastała wiosna. Nie tylko za oknem. Ten notowany na giełdzie fundusz private equity, który m.in. wskutek wyprzedaży akcji przez Unicredit został na początku roku mocno przeceniony, dostał wotum zaufania. Wczoraj OFE Nordea ujawniło się jako posiadacz 5,7 proc. kapitału. To trzecia po Pioneer Pekao TFI i Deutsche Banku instytucja finansowa, która jest powyżej progu 5 proc. Na dodatek BBI Capital pochwalił się wyceną zrobioną na zlecenie jednej z instytucji finansowych przez DI BRE Banku. Akcje wyceniono w niej na 3,03 zł, czyli o 57 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia.

"Fundusz w ostatnich kilkunastu miesiącach dokonał licznych inwestycji w spółki posiadające ekspozycje na różne sektory gospodarcze. Spośród wybranych do portfela znajdują się zarówno spółki w dużym stopniu zagrożone spowolnieniem, jak i takie, które powinny tylko w niewielkim stopniu odczuć pogorszenie otoczenia makroekonomicznego. (…) Bieżąca wycena rynkowa nie uwzględnia pełnej wartości portfolio i czyni akcje BBI niedowartościowanymi" — czytamy w raporcie DI BRE Banku.

Zakupy możliwe…

Zarząd obiecuje akcjonariuszom, że podczas kryzysu zadba o spółki portfelowe.

— Będziemy się koncentrować na rozwoju spółek portfelowych i konsolidacji wokół nich mniejszych podmiotów — mówi Dawid Sukacz, prezes BBI Capital NFI.

Możliwe są zakupy, ale fundusz ma jasno określony gust.

— Szukamy okazji rynkowych, głównie związanych z restrukturyzacją. Kryzys sprawił, że jest wiele firm, które jej potrzebują. Obecnie negocjujemy kilka takich transakcji, które dają szansę na zaangażowanie się w podmioty przy bardzo atrakcyjnych wycenach — mówi Piotr Karmelita, członek zarządu BBI Capital NFI.

…sprzedaż nie

Piotr Karmelita podkreśla, że w grę wchodzą różne branże oraz spółki zarówno publiczne, jak i niepubliczne. Z zasady fundusz koncentruje się na projektach o wartości do 25 mln zł.

W analizie DI BRE zwraca uwagę na niemały zapas gotówki na nowe inwestycje.

— Mamy umowę kredytową na 40 mln zł, z której wykorzystane jest 18 mln zł. Dodatkowo przy aktywach na poziomie 160 mln zł mamy jeszcze sporą zdolność kredytową, więc mamy możliwość realizacji kolejnych transakcji — mówi Dawid Sukacz.

Akcjonariusze nie powinni raczej oczekiwać, że fundusz będzie w tym roku sprzedawał spółki. Niektóre może pod koniec roku wprowadzi na giełdę.

BBI Capital o spółkach

Tell

Udział BBI Capital 25,5 proc.

Od kilku lat spółka realizuje strategię wzrostu i prowadzi sieci sprzedaży dla wszystkich kluczowych operatorów komórkowych. W 2009 r. każda z tych sieci będzie rentowna. W ostatnim czasie dokonała dwóch przejęć zwiększając sieć o 100 punktów. Powinna dalej przejmować mniejszych graczy, którym coraz trudniej przetrwać. Koncentracja procesów konsolidacyjnych będzie następowała w ramach sieci Era i Plus. W Orange osiągnęła już docelowy poziom rozwoju.

Instal Lublin

Udział BBI Capital 32,8 proc.

Po przeprowadzonej emisji i spłacie zobowiązań spółka nie będzie miała praktycznie żadnych zobowiązań poza tymi, które wynikają z normalnej działalności operacyjnej. W efekcie uzyska znaczącą zdolność kredytową. Dodatkowo zamierza sprzedać aktywa niezwiązane z operacyjną działalnością (nieruchomości), co powinno przynieść kilka, kilkanaście milionów złotych dodatkowej gotówki. Zakładamy, że Install będzie ośrodkiem konsolidacji mniejszych wykonawców instalacji szczególnie w zakresie instalacji elektrycznych. Dodatkowo może emitować nowe akcje dla przejmowanych podmiotów, ma więc spory potencjał akwizycyjny.

Hardex

Udział BBI Capital 49,93 proc.

Hardex dość dobrze radzi sobie z kryzysem. Zdolności produkcyjne zakładu w Krośnie Odrzańskim są wykorzystane w 100 proc. Spółka działa na rynku od wielu lat, ma bardzo stabilnych odbiorców i bardzo doświadczoną kadrę menedżerską, więc nie należy oczekiwać niespodzianek, takich jak toksyczne opcje. Spółka połowę sprzedaży realizuje w eksporcie, więc słaby obecnie złoty jej pomaga. Spółka ma stabilny cash flow i w tym roku wypłaci 7 zł dywidendy na akcję, co oznacza, że stopa dywidendy to ponad 10 proc.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu