BBID Development szuka pieniędzy na Supersam

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 05-02-2010, 00:00

Trwają rozmowy z bankami i najemcami. Fundusz jest zdeterminowany, by rozpocząć budowę w tym roku.

Trwają rozmowy z bankami i najemcami. Fundusz jest zdeterminowany, by rozpocząć budowę w tym roku.

Do końca marca Liebrecht WooD już oficjalnie ma być współudziałowcem spółki celowej, która realizować będzie inwestycję w miejscu dawnego Supersamu przy pl. Unii Lubelskiej w Warszawie. Partner BBI Development (BBID) już teraz finansuje bieżące koszty przedsięwzięcia. Docelowo wyłoży 80-90 mln zł.

— Prace przy projekcie są bardzo intensywne. Wspólnie z Liebrechtem negocjujemy z bankami uzyskanie finansowania inwestycji i przygotowujemy się do komercjalizacji obiektu — mówi Michał Skotnicki, prezes BBID.

Fundusz potrzebuje pożyczyć nieco ponad 300 mln zł.

— Pieniądze wyłoży prawdopodobnie konsorcjum, a nie jeden bank — informuje Michał Skotnicki.

Spółce zależy na szybkim podpisaniu umowy kredytowej, by jeszcze w tym roku można było zakontraktować prace budowlane.

— Ceny prac budowlanych są teraz bardzo korzystne. Spodziewamy się, że w przyszłym roku będzie już drożej, a zależy nam na pozyskaniu generalnego wykonawcy z pierwszej piątki — wyjaśnia Michał Skotnicki.

Czas ma też znaczenie z punktu widzenia komercjalizacji inwestycji.

— Jeśli zaczęlibyśmy budować w drugiej połowie roku, będzie to jeden z nielicznych tego typu projektów gotowych na koniec 2012 r. Da nam to przewagę, bo spodziewamy się, że konkurencja na rynku biurowym ruszy dopiero w przyszłym roku — tłumaczy Michał Skotnicki.

Inwestycja, która zastąpi Supersam, będzie miała 52-53 tys. m.kw. powierzchni użytkowej, z czego około 16 tys. przewidziane jest pod powierzchnię handlową, a reszta — pod biura. Komercjalizacja jeszcze oficjalnie się nie zaczęła.

— Plac Unii Lubelskiej to dobra lokalizacja, z doskonałą komunikacją, sąsiadująca zarówno ze ścisłym centrum, jak i wieloma placówkami dyplomatycznymi. Przewidujemy raczej, że powierzchnią biurową w tej lokalizacji zainteresowani będą duzi najemcy — w tym instytucje finansowe — którzy docenią bliskość centrum przy czynszach niższych niż w tak zwanym COB [centralny obszar biznesu — red.], ale jednocześnie wyższych niż na Mokotowie — uważa Neil Gregory-Eaves, dyrektor w firmie doradczej Colliers International CEE.

Za poszukiwania i dobór najemców w projekcie odpowiadać będzie Jones Lang LaSalle. BBID spodziewa się, że łatwiej będzie wynająć część handlową. Będzie dążył do tego, by banki, które będą udzielać finansowania, uruchomiły kredyt przy wyższym stopniu komercjalizacji powierzchni handlowej, a niższym — biurowej.

— Umowy na biura chcemy podpisywać później, bo spodziewamy się, że w ten sposób uzyskamy bardziej atrakcyjne stawki czynszów — tłumaczy Michał Skotnicki.

Katarzyna Sadowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane