BCC: orędzie premiera było socjotechnicznym zabiegiem

DI
05-05-2008, 15:09

W swoim orędziu premier skoncentrował się na dwóch grupach społecznych - seniorach i dzieciach. Oczywiście należy uznać, że aktywizacja zawodowa seniorów, utworzenie rezerwy emerytalnej, posiłki dla dzieci i komputeryzacja szkół to istotne problemy społeczne. Należy jednak zapytać, czy dzisiaj najważniejsze? - pyta Business Centre Club.

BCC oczekiwał, że korzystając z okazji i kontekstu majowych świąt, premier odniesie się do najważniejszych dla kraju zagadnień. Odnosi się wrażenie, że orędzie było jedynie socjotechnicznym zabiegiem, którego efektem miało być podkreślenie troski rządu o te grupy społeczne, które nie poradzą sobie bez jego pomocy.

Zdecydowanie zabrakło odniesienia się do tematu reformy finansów publicznych oraz reformy systemu podatkowego, co w kontekście prac nad nowym budżetem państwa na rok 2009 wydawało się oczywiste. Ostatnie nagłe zmiany kadrowe w ministerstwie finansów wskazują raczej na wstrzymanie prac nad tymi reformami. Tym bardziej należało oczekiwać publicznego podjęcia tych tematów przez premiera.
 
Kolejny brakujący w wystąpieniu temat to fundusze unijne. Programy pomocowe uruchamiane są
z półtorarocznym opóźnieniem, regulacje prawne dotyczące unijnej pomocy są niezmiennie skomplikowane i ciągle modyfikowane, a procedury żmudne i obarczone wieloma błędami. Biorąc pod uwagę fakt, że środki pomocowe mają posłużyć m.in. do wzmocnienia innowacyjności polskiej gospodarki i  modernizacji krajowej infrastruktury komunikacyjnej, trudno jest wytłumaczyć, dlaczego premier nie dostrzegł tak istotnego problemu.

Premier nie odniósł się również do zmian w systemie ochrony zdrowia. Propozycje rządowe nie zostały zaakceptowane przez środowiska medyczne, a rządowe projekty ustaw kolejny miesiąc czekają na rozpatrzenie przez Sejm. Świadczy to o słabości projektów i obawie koalicji rządowej o ich dalsze losy.

Premier nie uwzględnił w orędziu także problematyki reformy systemu emerytalnego, choć zapowiedział utworzenie specjalnej „rezerwy emerytalnej”, która powinna stanowić pewien element takiej reformy. Dożywianie dzieci jest już realizowane od kilku lat, w ubiegłym roku kosztowało budżet państwa blisko 600 mln zł. Rząd powinien raczej zadbać o to, aby rodzice mogli sami nakarmić swoje dzieci, a struktury państwa przestały pełnić funkcje charytatywne, paradoksalnie za pieniądze podatników.  

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / BCC: orędzie premiera było socjotechnicznym zabiegiem