BCC: w sprawie congestion tax potrzebne są szerokie konsultacje społeczne

  • PAP
opublikowano: 29-10-2019, 15:16

W sprawie podatku congestion tax potrzebne są szerokie konsultacje społeczne, by opracować dobre prawo - uważa ekspert BCC Radosław Płonka. Jego zdaniem obliczanie podatku m.in. od trudności, jakie sklep tworzy w tkance miejskiej będzie przyczyną sporów podatników z fiskusem.

Płonka przypomniał, że minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz zapowiedziała możliwość wprowadzenia podatku od sklepów wielkopowierzchniowych w formule tzw. congestion tax. Danina ma być obliczana m.in. od trudności, jakie sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej. Chodzi np. o zwiększone korki w okolicach centrum handlowego.

"Tego typu przesłanki naliczania podatku będą powodować olbrzymie trudności interpretacyjne i kolejne spory podatników z organami skarbowymi" - uważa ekspert BCC. Jego zdaniem każde miasto jest inne, każde centrum jest inne i nie sposób zunifikować tego rodzaju kryteriów tak, aby naliczenie podatku było przejrzyste oraz nie powodowało dyskryminacji niektórych podatników wobec pozostałych.

Według Płonki nietrudno sobie wyobrazić sytuację, gdy na podstawie czynników ustalonych przez urzędników naliczony zostanie wysoki podatek wobec przedsiębiorcy o niskich dochodach.

"Z drugiej strony, przedsiębiorca o wysokich dochodach, w ocenie urzędników może nie powodować trudności w tkance miejskiej i podatek należny będzie niski. Obawy budzi również tempo wprowadzenia zmian. Z zapowiedzi wynika bowiem, iż nowy podatek ma obowiązywać już od następnego roku" - zwraca uwagę Płonka.

Dlatego - jak zaznaczył - BCC apeluje, aby ustawodawca rozpoczął szerokie konsultacje społeczne w tej sprawie, co pozwoli opracować dobre prawo.

Pytana we wtorek w Radiu Zet o podatek od sprzedaży detalicznej dla sklepów wielkopowierzchniowych, minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz powiedziała: "mamy połowę rozstrzygnięcia z Komisją Europejską, która nie stwierdziła niemożności wprowadzenia go. Ja nie wiem, czy będzie przesunięty na przyszły rok. Na pewno to, co mogę powiedzieć, to że przygotowywaliśmy dla premiera Morawieckiego, rozmawialiśmy o tym wiosną, rozwiązanie podatkowe, które zostało wprowadzone np. w Hiszpanii w ubiegłym roku, tzw. congestion tax, który nie będzie kwestionowany na pewno przez KE".

Wyjaśniła, że chodzi o "podatek wprowadzony od sklepów wielkopowierzchniowych, ale nie od obrotu, od poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej. Zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, które muszą powstać. Jest przelicznik, algorytm, który się wylicza i który można nałożyć na sklepy".

Według minister, podatek mógłby zostać wprowadzony na początku przyszłego roku.

"Jesteśmy na początku listopada. Myśmy przygotowywali założenie koncepcyjne, pokazywaliśmy przegląd prawny. Jeśli rząd powstanie stosunkowo szybko, to być może będziemy w stanie dopracować go (podatek - PAP) do końca tego roku" - powiedziała Emilewicz. Dodała, że podatek mógłby zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku.

W rozmowie z PAP Emilewicz poinformowała, że nie ma jeszcze konkretnych propozycji ws. podatku handlowego; to zadanie na najbliższe miesiące . "Temat tzw. podatku handlowego nie jest rozstrzygnięty przez TSUE. Dlatego wiosną analizowaliśmy kwestie opłaty kongestyjnej od uciążliwości środowiskowych wytwarzanych przez duże sklepy. Nie mamy jeszcze konkretnych propozycji. To zadanie na najbliższe miesiące" - wskazała szefowa MPiT.

Rzecznik prasowy ministra finansów, inwestycji i rozwoju Paweł Jurek powiedział we wtorek PAP, że w Ministerstwie Finansów nie są prowadzone prace ws. congestion tax. "W Ministerstwie Finansów nie są prowadzone prace nad takim podatkiem. Jeżeli stosowny projekt się pojawi, to odniesiemy się do tej kwestii" - powiedział PAP Jurek.

Na ostateczne rozstrzygnięcie czeka spór Polski i KE ws. podatku od sprzedaży detalicznej w Polsce. Po złożeniu w lipcu odwołania przez Brukselę od korzystnego dla Polski orzeczenia sądu UE, sprawą zajmuje się TSUE.

W maju sąd UE uznał, że Komisja Europejska popełniła błąd uznając, że polski podatek od sprzedaży detalicznej jest niedozwoloną pomocą publiczną. Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Podatek miał obowiązywać od września 2016 roku.

KE we wrześniu 2016 roku wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Polskę. Bruksela argumentowała wtedy m.in., że konstrukcja podatku może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną. Polska nie zgodziła się z tym stanowiskiem, ale pobór podatku został zawieszony. Majowa decyzja sądu UE otwarła drogę do ponownego wprowadzenia podatku, ale nie skończyła sprawy. 24 lipca Komisja złożyła bowiem Trybunale Sprawiedliwości odwołanie.

1cae78be-dad3-11e9-8a34-2a2ae2dbcce4
Polityka gospodarcza
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE
Polityka gospodarcza
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy