BDM i Pragma Inkaso zacieśniają więzi

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 07-10-2009, 00:00

Dom maklerski

Broker i windykator — na biznesowym małżeństwie mogą zarobić obaj partnerzy

Dom maklerski

zwiększy udział w Pragmie

do 30 proc. Firmy

chcą sobie nawzajem

podsyłać klientów.

Na rynku kapitałowym rodzi się nowy związek. Na wspólną drogę biznesową zdecydował się Beskidzki Dom Maklerski (BDM) i Pragma Inkaso, notowana na NewConnect. Ich cele są jasne: broker chce zdywersyfikować biznes, a windykator zwiększyć skalę działania i przenieść się na GPW.

BDM buduje nogę…

Formalnie związek zostanie przypieczętowany 20 października. Wtedy walne zgromadzenie Pragmy ma przegłosować emisję akcji skierowaną do BDM. W efekcie udział brokera w kapitale windykacyjnej spółki wzrośnie do 30 proc.

— To dla nas inwestycja długoterminowa. Pragma świetnie się wpisuje w nasz model dywersyfikacji biznesu — mówi Jacek Obrocki, dyrektor wydziału bankowości inwestycyjnej BDM.

BDM zależy na uniezależnieniu się od giełdowej koniunktury, dlatego chce zbudować sobie dodatkową "nogę" w segmencie korporacyjnym. Oprócz klasycznej brokerki, obejmującej obsługę klientów indywidualnych i korporacyjnych (m.in. doradztwo przy IPO), chce mieć w portfelu usługi kierowane do firm, które chcą poprawić zarządzanie majątkiem obrotowym oraz przeżywających kłopoty finansowe.

— Z doradztwa giełdowego korzystają wyłącznie firmy duże i zdrowe. Chcemy poszerzyć portfel naszych klientów o przedsiębiorstwa zdrowe, lecz borykające się z problemami płynności, a między innymi z takimi firmami pracuje Pragma. Zadziała mechanizm cross-selling — wyjaśnia Jacek Obrocki.

Pragma będzie kierować do BDM swoich klientów. Co zaoferuje im broker? Przede wszystkim doradztwo przy restrukturyzacji. A potem być może wprowadzenie na giełdę. Rysuje się też opcja inwestycji kapitałowych.

— Myślimy też o tworzeniu FIZ (zamkniętych funduszy), które mogłyby inwestować w takie podmioty. Rozważamy też inwestycje własne na zasadzie koinwestycji — deklaruje Jacek Obrocki.

Dywersyfikacja biznesu jest BDM potrzebna m.in. do kolejnego podejścia do giełdy. W 2007 r. broker złożył prospekt emisyjny, ale zawiesił postępowanie z powodu bessy. Pomysł wciąż żyje.

— Chcemy jednak najpierw przemodelować biznes. Rynek nie zaakceptuje dziś firmy, której kondycja jest w tak dużym stopniu zależna od koniunktury na rynku kapitałowym, a wyniki finansowe charakteryzują się dużą zmiennością. Wartościowe są natomiast firmy o powtarzalnych przychodach i zyskach. O upublicznieniu pomyślimy po uporządkowaniu struktury organizacyjnej, grupy kapitałowej i zmniejszeniu uzależnienia od koniunktury giełdowej — zapowiada Jacek Obrocki.

…Pragma zwiększa skalę…

Współpraca z BDM "ubogaci" również Pragmę. I to dosłownie. Po pierwsze, spółka zostanie dokapitalizowana 4,3 mln zł.

— Te pieniądze zasilą nasz kapitał obrotowy i pozwolą podpisać nowe umowy — twierdzi Tomasz Boduszek, prezes Pragmy.

Po drugie, łatwiej jej będzie zaciągnąć kredyty.

— Inwestor finansowy zwiększy naszą wiarygodność. Liczymy, że w formie kredytów i pożyczek uzyskamy kolejne 4 mln zł — zapowiada Tomasz Boduszek.

Po trzecie, zwiększy się jej portfel klientów. Będzie nie tylko "podsyłać" BDM firmy potrzebujące restrukturyzacji, ale także korzystać z jego bazy.

— Klienci BDM potrzebują usług poprawiających płynność, czyli faktoringowych i windykacyjnych. Jako zaufany partner BDM chętnie im je zaoferujemy — podkreśla Tomasz Boduszek.

W rezultacie wyniki Pragmy mają szanse się poprawić. Prognoza na ten rok mówi o 80 mln zł przychodów i 5 mln zł zysku netto, a w 2010 r. przychody mogą być o 20-30 proc. wyższe.

…bo giełda czeka

Współpraca z BDM pomoże też Pragmie przenieść się z NewConnect na rynek główny GPW. Spółka ma takie plany, ale najpierw musi pokonać barierę 10 mln EUR kapitalizacji i utrzymać tę średnią przez trzy miesiące. Taki jest wymóg zarządu giełdy. Obecna wartość spółki to 32,4 mln zł, czyli 13,5 zł na akcję, a dla 10 mln EUR będzie to 15-16 zł na akcję (z uwzględnieniem podwyższenia kapitału). Dla porównania — BDM zapłaci za akcje nowej emisji po 12 zł.

Zarząd Pragmy jest optymistyczny i szacuje, że przebicie poziomu 10 mln EUR zajmie spółce kilka miesięcy. Do debiutu mogłoby więc dojść jeszcze w pierwszym półroczu 2010.

4

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu