Belka: rząd cieszy się z uruchomienia spirali płacowo-cenowej

DI
opublikowano: 01-09-2021, 14:29

W sierpniu ceny rosły w najszybszym tempie od 20 lat, 5,4 proc. rok do roku. Choć rządzący starają się łagodzić przekaz na temat szkodliwego wpływu inflacji, były prezes NBP Marek Belka przedstawia całkowicie inną narrację.

Jednym z argumentów przedstawianych przez rząd jest to, że płace rosną w szybszym tempie niż inflacja. Wspominali o tym zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i prezes NBP Adam Glapiński. Z kolei wiceminister finansów Piotr Patkowski twierdzi, że “podwyższona inflacja zawsze pojawia się tam, gdzie jest dość dynamiczny wzrost gospodarczy”.

“Po pierwsze, nie wszystkim rosną pensję, ale, co najważniejsze, płace rosnące szybciej od cen zapowiadają jeszcze szybszą inflację w przyszłości i to niedalekiej. Rząd cieszy się więc z uruchomienia spirali płacowo-cenowej. To prowadzi do katastrofy. Oznacza, że nie będziemy próbować ograniczać tempa wzrostu cen, tylko będziemy się z tego cieszyć. To jest przecież analfabetyzm ekonomiczny, a nawet gorzej: klucz do katastrofy gospodarczej” - stwierdził były premier i były prezes NBP w wywiadzie dla radia TOK FM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane